reklama

Marcóweczki 2011

a tak mi się przypomniało......czy wam też się śnią porody i dzieci? bo ja już chyba rodziłam ze trzy razy hahaha a dzisiaj w nocy raz, a potem biegłam z wózkiem (bardzo ładnym nawet ;)))
 
reklama
hej :)

ja juz po sniadanku :tak:

a ja z ciuszkami to raczej poczekam,az plec poznam, bo jesli bedzie chlopczyk to troche tego mam,wiec wtedy bede musiala przejrzec i zobaczyc co mi jeszcze potrzeba :) no a jesli dziewczynka to wybrac te, w ktore moglabym ja ubrac (te zolte,czerwone czy kremowe) i wtedy dokupic reszte
 
Ostatnia edycja:
Agataje, dopisalam na brzuchowym, moze nie zauwazylas...

Agatatje, bolal Cie ten tatuaz (niby glupie pytanie, ale kazda osoba ktora pytam o tatuaz mowi mi, ze to wcale nie jest taki bol prawdziwy, tylko tak...jakby ktos Ci rysowal dlugopisem dlugo w jednym miejscu...)
A pytam sie, bo juz nawet sobie wzor opracowalam i mialam miec robiony w okolice lopatek i kregoslupa (wiem, ze bardzo niefajne miejsce). No, ale jestem w ciazy...i tutaj generalnie nie robi sie kobietom w ciazy tatuazy... (sama chyba bym nie chciala... z moimi rekacjami alergicznymi).

No musze sie zapytac:zawstydzona/y:
A ten koleś to rzeczywiście dziwny. Moze on dalej chce cos tenteges? No bo na to by wychodzilo z jego zachowania...:-p Ja tak znosze siostre K, bo Olo kocha jej corke... i to rzeczywiscie jedyny powod jesli rozmawiamy i jedyny z reszta temat:szok::-D


Ola, gdzie jedziecie?

Fifronka, Ona1986 - Miłej Niedzieli!

U nas w końcu ładna pogoda, ale co mi po tym, jak kasy nie ma:dry:
 
harsharani, nie zauważyłam! bolało, ale boli tym bardziej im bardziej się stresujesz. Ja mam yyy chyba 5 dziar ;) i najbardziej bolała pierwsza bo byłam smarkata i zdenerwowana :) przed ciążą chciałam sobie zrobić coś na udzie, ale nie zdążyłam i teraz to poczekam. W Poznaniu mam zajebistego kolesia tatuażystę :)

a z tym sąsiadem, to szkoda gadać, on jest dziwny, wszystkich dotyka jak z nimi rozmawia, no czubek i tyle :P
 
Cześć dziewczynki! My dopiero po śniadanku (wracam do preferencji z pierwszych tygodni ciąży: razowy, topiony i pomidorek). Powinnam zaraz się zabrać za robienie obiadu, bo wpadają do nas rodzice z babcią. A mama nawet zostaje na parę dni - pierwszy raz w moim samodzielnym życiu, zobaczymy jak przeżyję :-)
Jak mi się nie chce gotować, buuuuuu. Jestem o mały kroczek od wysłania M. do knajpy w celu kupna kilku zestawów na wynos ;-)
 
Harsharani kochana dziekuje i wzajemnie :* wszystkim Wam życze miłej niedzieli, zeby nie byla taka jak moja :(

Chyba musze się Wam wyżalicm, mam od wczoraj straszny dzien :-(

Wczoraj wpadłam w furie tak sie podenerwowałam, byłam zła, płakałam i wszystkim

rzucałam i boje się ze coś sobie naderwałam bo pobolewa mnie mocniej brzuch :-(

Nie wiem co sie dzieje czy to hormony , nie mogłam sie opanowac, nigdy tak nie miałam , jak coś mi się stało w związku z wczorajszym dniem to nigdy sobie nie wybacze ;-( ;(;( Tylko ja tak robie w ciązy ;(??

Wiem , ze mam tak nie myślec i td, ale wczoraj chyba przesadziłam ;( mam takie złe myśli, nie moge przestac płakać a nie powinnam sie już denerwować.


 
I to jest dobry pomysł Bosa, nie powinnyśmy się zmuszać jak nam się nie chce..
Ja się musiałam wreszcie zmusić do obrania i pokrojenia papierówek, co przypłaciłam nudnościami, teraz próbuję się pozbierać..
Ale za to w całym mieszkaniu ślicznie pachnie gotowanymi jabłuszkami :)
Muszę jeszcze skoczyć do mamy na strych po słoiki..
Na obiadek dzisiaj do teściowej - będzie moje ulubione danie u niej - rosół i ryż z białym sosem mmmmmmmm

Niestety zoo musieliśmy sobie odpuścić, bo ni ma kasy :/ Innym razem.. Za to po obiadku pójdziemy obejrzeć w lesie nasze drzewko, gdzie T. wystrugał nasze inicjały kiedy się poznaliśmy ;) Zrobię fotkę to Wam pokażę ;)

Ona postaraj się wyciszyć, albo pospać.. Jak wczoraj "poszalałaś" to dzisiaj musisz dać dzidzi odsapnąć od swoich humorów ;) Co te hormony z nami wyprawiają?? U mnie to idzie jak tajfun - zdecerwuje mnie mała rzecz a zaraz po prostu w środku się cała gotuję :p
 
Ostatnia edycja:
Cześć kobitki.
Wczoraj jakoś nie za bardzo miałam czas na kompa. Znajomi, zakupy, a potem zmorzył mnie sen i w ostatniej chwili się obudziłam żeby zawieść sąsiadkę do pracy na 22. Jak wróciłam to od razu prosto do łóżeczka. A dziś już pranie zrobione, rozwieszone, trzeba brać się za jakiś obiadek:-)
Miłej i słonecznej niedzieli życzę:-)
 
Witam niedzielnie :-)

Ona, ja w czwartek mialam taki wieczor, plakalam z byle powodu, patrzac na lampe (a przeciez nie jest az taka straszna :-)), na okno, na sciane... Najbardziej beczalam, kiedy S. probowal mnie przytulac, no rozklejalo mnie to zupelnie. Pozniej bolala mnie potwornie glowa i bylam wsciekla na siebie, wiec znowu plakalam... To hormony, nie zamartwiaj sie.

Bosonozka - udanego obiadku!

Reszcie zycze udanego dnia, ja zbieram sie na piknik :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry