Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
przynajmniej nie mam takich zaległości
niestety musiałam go siłą na ręce wziąć i zanieść klocka do wyjścia
nie chciał iść, był płacz, wrzask, bicie i kopanie. mam nadzieję, że mi nic nie będzie od tego noszenia
Witam wszystkie marcóweczki
Cieszę się, że mogę do Was dołączyc.
Termin wg OM to 13 marca, a wg USG 4 marca - zobaczymy!
Nadrobic Was - nie nadrobie, ale chociaż przeczytam ostatnie posty i trochę się rozgoszczę, jeśli pozwolicie?
Dopiero co napisałam a już mam do Was pytanko. Mój ogólny wynik moczu jest ok, poza jednym KET 15 mg/dl. Wiem, że są to ciała ketonowe i mogą wskazywac na cukrzycę, ale niekoniecznie. Może któraś z Was miała taki bądz podobny wynik i wie więcej? Będę wdzięczna za odpowiedz.
Obiecuję, że później napiszę więcej osobie, i nie tylko
Pozdrawiam Was serdecznie:-)

i obgryzac meble drewniane,na to pomogło posypanie mebli pieprzem i kupienie drewnianej kosci;-).
, dobrze, że koszony ogóreczek był pod ręką, po nim mi dużo lepiej. Tak więc lepiej się zawczasu nie cieszyć, że dolegliwości mijają...
do dziś mi siostra wypomina jaki wtedy wstyd czuła, wszyscy patrzyli na nią, jakby się miała zaraz za progiem mieszkania nade mną zacząć znęcać ;-) ;-) a ja po prostu tak uwielbiałam moje przedszkole ;-)
)witam nowe marcóweczki piątkowym popołudniem :-)
Scarletka - ja podobno, jak mnie moja siostra (9 lat starsza) odbierała z przedszkola kładłam się na ziemi, waliłam rękami i nogami w podłogę i wrzeszczałam, że nie chcę do domudo dziś mi siostra wypomina jaki wtedy wstyd czuła, wszyscy patrzyli na nią, jakby się miała zaraz za progiem mieszkania nade mną zacząć znęcać ;-) ;-) a ja po prostu tak uwielbiałam moje przedszkole ;-)
jakaś tak do niczego jestem dzisiaj, ciągnie mnie brzuch, to pewnie od tego wczorajszego siedzenia 3 godziny w poczekalni na plastikowym, niewygodnym stołku w przyciasnawych spodniach (księżniczka na ziarnku grochu...)