reklama

Marcóweczki 2011

Cześć dziewczyny.
Ja dzisiaj miałam komisje lekarską w ZUSie, więc od wczoraj cała w stresie, ale na szczęście wszystko dobrze się dla mnie skończyło:-) Tak jak chciałam:tak:
Futrzakowa - włamania to plaga. Sama mieszkałam do niedawna w domu to wieczorem i w nocy zawsze podszyta strachem byłam jak nikogo oprócz mnie w domu nie było. Najgorsze są te straty; niewiele co ukradną, a koszty naprawy szkód ogromne.:wściekła/y:
Clifford - jak zwykle posty długaśne jak nie wiem:-D Ja już w moich spodenkach ciążowych śmigam i jest mi wreszcie wygodnie;-)
Ona, Futrzakowa - ja mam co prawda kota, a nie psa, ale też zauważyłam, że koło brzucha się kładzie i wogóle straszny pieszczoch się z niego zrobił:-D
 
reklama
Ola...ósemki już zdaję się mam...;-)a w zatokach to najbardziej mnie męczy ten smak metaliczny i zapach wrrrrr:-(:-(:-(:-(
A co do rosołku to chyba sama muszę zgotować bo jedna miseczka mi nie styknie :-)
Ewi...główny panel tam gdzie jest m.in styczeń, luty i nasz...Marzec 2011..i wszystkie posty które się wyświetlą po naciśnięciu tego są NASZE :tak: Futrzaczek nasz kochany też już Ci wyjaśnił co i jak...:-)

Ona i Olcia i Futrzaczek...ja też nie, ale Nasz Buster ogólnie nie przepada za dziećmi :-( i boję się ,żeby nie stała się tragedia...wiem,że izolowanie go nie będzie niczym dobrym ale jeżeli będzie taka potrzeba to nie będę miała innego wyjścia...tym bardziej ,że Buster jest chorobliwie zazdrosny o mojego tate...i każda styczność z inną osobą go drażni:baffled::baffled:

Magdzior...a witamy witamy;-) a co to dokładnie jest ta komisja lekarska w zus-ie???
No i zazdroszczę już noszenia ciążowych ciuszek ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ewi teraz dopiero bedziesz miała co nadrabiac;-):-D
Clifordzik to moze skontaktuj sie zawczasu z behawiorysta,szkoda bybyło jakbys musiała podejmowac w przyszłosci decyzje np o oddaniu psa bo jest agresywny do Twojego dziecka.
A rosołku mam cały gar czyli jakies 5litrow:-D
 
Olcia...mam nadzieję,że jakoś sobie poradzimy z tym problemem i tak źle nie będzie...;-)

Ona
...smacznegoooooo i ja też będę pichcić rosołek bo mi język do d...y ucieknie ;-)

Ewi..no pewnie ,ze już działa...;-) oj jakaś Ty zagubiona...ale nasz Futrzaczek lub Pinka powie Ci dokładnie co i jak bo w Tych zamkniętych to One bardziej oblukane ;-)

I ja też zmykam na sesyjkę z lampą, trochę ogarnę w domku i zjem obiadek jak wróci reszta ekipy ;-)

Do potem!!!! Buźka!!
 
Magdzior no to super ze sie udało,moj tesciu juz drugi raz sie odwołuje bo mu zabrali rente a jest po dwoch operacjach na kregosłup,ma cukrzyce i problemy z sercem ale zus stwierdził ze on moze wrocic do pracy.
To zycze smacznego obiadku wszystkim
 
reklama
Ola faktycznie z tymi komisjami bywa różnie. Ja póki co raz musiałam się odwoływać, dzisiaj tak jak poprzednim razem wszystko poszło gładko:tak:
Zmykam na obiadek: pesto z tuńczykiem:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry