reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Clifordzik wlasnie nie chce do tego dopuscic :(

Olaaa
ale sie usmiałammm haha :-D i kładzie ten wielki łeb na moim brzuchu hahaha :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D


a rosołekkkkkkkkkkk o nie!!:angry: po 14 mezusia wysyłam po kurczęcieeee i robie rosołek... a słonko mam :))))) ale dziekuje :P:-)
 
ola - to z moim jest podobnie:-) on nie patrzy jak chodzi czy biega ....byle przed siebie... do celu:-D z mojego brzucha póki co nic sobie nie robi ...nadal się na niego kładzie;-) na szczęście nie waży 30kg tylko/aż 15... ;-)

Ewi
- jak jest wątek Marzec2011 i w niego wejdziesz to wszystkie podfora są nasze... a na ciemnorózowo zaznaczaja się te na których któraś z nas coś dopisała od ostatniego naszego zalogowania
 
Ona- takei domowe pieski takei są- pojawia sie dziecko i jest jak rywal do Was i do wszystkiego. Zycze powodzenia w szkoleniu- napewno Wam sie przyda.
Ola- rosołek- mniam mniam ja jestem chetna:):-D

A na to co piszecie to ciesze sie ze moje psiaki mieszkaja na polu a nie w domku (jeden z nich jest na moim Avatarze) bo obie damy ważą po ponad 30 kilo:):-D
 
Cliford izolacja psa moze wywołac w nim agresje do Was albo do dziecka,to nie jest dobre rozwiazanie.
W jednym programie widziałam ze trzeba jeszcze jak jest sie w szpitalu przynosic do domu pieluszki zurzyte i ciuszki bobasa do powachania dla psa,a w dzien wyjscia psa niepowinno byc w domu,najlepiej niech ktos go wezmie do siebie albo na spacer na pare godzin,Ty z dzidzia musisz byc juz w domu pierwsza a po pewnym czasie mozna wprowadzic psa do domu i wtedy on uzna dziecko za cos co juz tu było przed nim ,nie bedzie jego konkurencja.
 
zgadzam się z olą całej rozciągłości ... :-) znam przypadek gdzie jak pojawiło sie dziecko to zaczęli go do klatki wprowadzać... kończy się na tym (juz jakieś 2 lata minęły) że pies siedzi prawie cały czas w klatce...niestety jak go sie wypuści to pies nie radzi sobie z emocjami ... jakbym mogła/wiedziała jak to bym na nich nasłała jakieś TOZ bo kurka pies 23h/dobę trzymany jest w klatce 0,5mx1m w ciemnym pokoju.
 
Ostatnia edycja:
Cliford izolacja psa moze wywołac w nim agresje do Was albo do dziecka,to nie jest dobre rozwiazanie.
W jednym programie widziałam ze trzeba jeszcze jak jest sie w szpitalu przynosic do domu pieluszki zurzyte i ciuszki bobasa do powachania dla psa,a w dzien wyjscia psa niepowinno byc w domu,najlepiej niech ktos go wezmie do siebie albo na spacer na pare godzin,Ty z dzidzia musisz byc juz w domu pierwsza a po pewnym czasie mozna wprowadzic psa do domu i wtedy on uzna dziecko za cos co juz tu było przed nim ,nie bedzie jego konkurencja.

Dokładnieeee!! Swietnie ze to napisałas, bo to ze jak przyjde z dzidzią to miało Lesława nie byc to juz plan był, pojedzie do mamy i przyjedzie zeby nie było ze ktos wlazł na jego terytorium, ale to o pieluszkach to jest mega pomysł...


Clifordzik tez odradze bo kiedys jak przychodziły dzieci do Nas to ja odizolowywałam Leszka i on myslał ze dzieci są u Nas to on ma kare i pozniej włozytłam duzo pracy zeby je lubiał,bawił sie z nimi itd i teraz jest na prawde super tylko nie moge nikogo wziasc na rece hehe
 
Nasz grubas to az za bardzo lubi dzieci;-),teraz z wiekiem zrobił sie bardziej obojetny ale kiedys oczywiscie chciał je ujerzdzac:zawstydzona/y:,i zauwazyłam ze duzo zalezy od samego dziecka im jest spokojniejsze i nie zwraca na psa uwagi to Guliwer tez jest grzeczniejszy.Jesli chodzi o trzymanie czegos na rekach to tez jest problem bo on jest strasznie ciekawski;-) ale poprostu chce powachac albo polizac,najgorzej jak trzymam kota na rekach wtedy jest jazda:-D
A ten program to był na zywca pokazany,dziewczyna miała rotwailera i była u niej behawiorystka i naprawde to wszystko działało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry