futrzakowa
yea! to ja!
konciu - na prawdę teraz się nie zamartwiaj ...to nie najlepszy czas na takie sprawy... ja podobnie do ciebie dopiero ostatnio zczełam jadac w ogóle chleb...a ziemniaków to u mnie w domu nie ma już od dawna (jedyne to jak idziemy do teściów to na kolacyjkę pieczywko a obiadek z ziemniaczkami) więc wiem o czym mówisz... ja obecnie cierpie na brak apetytu więc po kromce chleba już mam dosyć na następne 3-4h ale powiedziałam sobie że w ciąży będę dla siebie łagodniejsza:-) gdyż chcę by ten okres był przyjemnością (ciągle czekam na ten ciążowy glamour
) ... jedyne co mnie wkurza że przez pracę +zmęczenie nie mam czasu na gotowanie więc na wagę wchodzę codziennie (moja mega obsesja:-( ) ... ja bym jedyne co to poleciła jakieś ćwiczenia ciążowe - bo to podobno bardzo pomaga by po porodzie łatwiej i szybciej wszystko zgubić:-) a teraz cieszmy się naszym stanem
) ... jedyne co mnie wkurza że przez pracę +zmęczenie nie mam czasu na gotowanie więc na wagę wchodzę codziennie (moja mega obsesja:-( ) ... ja bym jedyne co to poleciła jakieś ćwiczenia ciążowe - bo to podobno bardzo pomaga by po porodzie łatwiej i szybciej wszystko zgubić:-) a teraz cieszmy się naszym stanem
Teraz dziecko jest najważniejsze.Po porodzie włączysz sobie intensywny zestaw ćwiczeń i wszystko zrzucisz.
po prostu jestem od nastolatki przewrażliwiona na punkcie swojej wagi. Fakt, że tych kilogramów tak nie widać, spodnie ciążowe spadają mi nadal z pupy, a są w moim dotychczasowym rozmiarze. Brzucho pięknie urósł, mogę być z niego dumna, wrzucę fotkę za tydzień. Cyc piękny i jędrny. Na twarzy wyglądam ładnie, nogi wcale nie przytyły, ramiona chyba też nie. Troszkę może pupa. Nie ma co płakać. 

