reklama

Marcóweczki 2011

witajcie Marcjaneczki :-) ja mam dzisiaj taaaaaaaaaaaaakiego lenia, że nie mogę :-) siedzę i mi się tyłka nie chce ruszyć, chyba dzisiaj nic nie zrobię :no:

Malina no nieźle z tym Twoim psiakiem :-D

Milutek słodziutkie takie maluśkie ubranka :happy2:

Koncia współczuję migreny:-(, mi jedynie sen pomaga na migrenę

Aneta super, ze mama Cię odwiedzi:-), u nas sytuacja odwrotna, rodzinka w Pl a my w UK, ale ja niestety na odwiedziny mojej mamy w tym roku nawet nie mam co liczyc:-(
 
reklama
bosonozka- no napewno przykre...mniejsze zainteresowanie dzieckiem, wazniejsze urzadzenie mieszkania....tez by mnie to denerwowalo. Ja za kazdym razem jak mam sie z mama widziec, licze na jakis malutki prezencik chocby sliniaczek dla dziecka....czasem mysle ze sie nie doczekam...potrzebuje tego zeby nie zadawala pierwszego pytania zalatwilas to, tamto??....tylko jak sie czujesz, jak na badaniach....ahhhh
 
Malinka ale sie uśmiałam:) no posikał się z radości hihihi mój piesek tez tak robił, a jak była malutki, to za każdym razem jak wracałam do domu od razu był zasikany. Potem wracałam na palcach żeby nie słyszał i jak go dopadłam to od razu za tyłek i na pole sikać;)

tak mnie zmobilizowałyście do roboty, że ruszyłam dupkę i aż mi się pali w rękach. porządek w szafie u Piotrusia, spakowałam letnie ciuszki w kartony, pranko, wietrzenie, obiadek, odkurzanie.. a jaka cisza w domu, synek osłabiony po antybiotyku chrapie;)
 
Bosonóżka,Nikusia - u mnie na odwrót - mam już dość pytań jak się czuje :-( Cieżarówce nikt nie dogodzi :-) Ale potem przygotujcie się na pytania a jak tam dzidzius :-) i żadnego pytania - kochanie a ty jak się czujesz :-D
 
Scarlet on wlaśnie posikuje z radości :/ Jak wracamy do domu, to nie można go dotknąć.. Czasem przy zakładaniu smyczy, a czasem przy zabawie jak się za bardzo podjara ;)
No a ma już 5 miesięcy, więc nie wiem kiedy mu to przejdzie..
 
Scarlet on wlaśnie posikuje z radości :/ Jak wracamy do domu, to nie można go dotknąć.. Czasem przy zakładaniu smyczy, a czasem przy zabawie jak się za bardzo podjara ;)
No a ma już 5 miesięcy, więc nie wiem kiedy mu to przejdzie..

ooo widzisz, młodziak jeden:) przejdzie mu jak naszemu. na razie jak masz dywany to je zwiń, bo bez sensu żeby ci je kilka razy dziennie zasikał. Jak mu się już to przytrafi, to go bierz, pokazuj kałużę i mów, że tak nie można, tłumacz gdzie musi się załatwiać. gadka jak z dzieckiem, a na spacerku jak się załatwi, to mu bij brawo, pogłaskaj, daj drobną nagrodę, żeby załapał o co chodzi i gdzie ma się załatwiać.
 
Dokładnie tak robimy :) Nagród już nie dostaje, bo się nie wypróżniał do końca tylko już się odwracał za ciachem ;)
A jak zbroi coś w domu, w tym np. nasika, to ja już od razu po nim widzę, bo chodzi jak cień po ścianach ;)

Chciałam pojechać do Ikei, ale nas rozłożyło i chyba lepiej zostać w domu buuuuuuuuu
Nie doczekam się finału tego wykańczania mieszkania ...............................
 
reklama
Dokładnie tak robimy :) Nagród już nie dostaje, bo się nie wypróżniał do końca tylko już się odwracał za ciachem ;)
A jak zbroi coś w domu, w tym np. nasika, to ja już od razu po nim widzę, bo chodzi jak cień po ścianach ;)

Chciałam pojechać do Ikei, ale nas rozłożyło i chyba lepiej zostać w domu buuuuuuuuu
Nie doczekam się finału tego wykańczania mieszkania ...............................

mój tato chodził z naszym na tresurę, to tam właśnie taki był system nagród. kazano nagradzać szczeniaki, kroić w plasterki kilka parówek, do woreczka i na spacer, piesek słuchał, to dostawał na ząbek. Potem jak już piesek dojrzał, to słuchał bez parówek:) musicie przeżyć ten szczenięcy czas, a potem będzie już z górki:)
ikea nie ucieknie, lepiej się wykuruj. my byliśmy w sobotę, kupiliśmy pudła na zabawki, bo mają fajne, ręczniki i pierdoły do kuchni, te rzeczy tam lubię, reszta to nie moja bajka, jak dla mnie nic ciekawego
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry