a ja zaczęłam dzień od mycia szafek w kuchni i prania, żeby tak miło rozpocząć dzień

dla poprawienia humoru napiszę co mój mąż wymyślił wczoraj jak poprosiłam go żeby posprzątał trochę w łazience ... najpierw zaczął się zastanawiać czym on to ma zrobić, po czym otworzył szafkę pod zlewem w kuchni (tam trzymamy wszystkie środki czystości, szczotki i szmatki do sprzątania) i się patrzy. Ja na to co robi a on że się zastanawia czym najlepiej będzie sprzątać. Ja w związku z tym, że już parokrotnie byłam upominana przez mamę, ciotki itp że powinnam być bardziej cierpliwa wobec ukochanego i nie opieprzać od razu tak, więc nic nie mówiąc dalej sprzątałam po kolacji. Po 15 minutach mąż wybrał szmatkę i płyn, ja nie zwróciłam zbytnio uwagi co wziął zajęta swoimi sprawami zauważyłam że coś tam mruczy pod nosem i wrócił po mleczko do czyszczenia. Lekko się przeraziłam ( w zeszłym roku mieliśmy gruntowny remont łazienki i wszystko wymienialiśmy - wannę, umywalkę i kibel), że mi porysuje łazienkę ale spokojnie otworzyłam szafkę pod zlewem i wyjęłam 3 płyny do mycia łazienek, gąbkę i szczoteczkę do zębów którą myjemy w trudno dostępnych miejscach np mydło wokół kranu. Podeszłam do męża i ze stoickim spokojem powiedziałam, że tym będzie mu łatwiej, po czym zauważyłam że mój małżonek wziął - malutką szmateczkę i płyn do mycia kuchni! Normalnie szlak by mnie trafił, że 15 minut patrzył się na te płyny i nie zauważył napisu na nich kuchnia, łazienka, czy do mycia tłuszczu czy mycia kamienia i rdzy. Ale powiedziałam mu tylko że całe szczęście że go kocham bo przy nim to trzeba mieć anielską cierpliwość.
Co do brzuchatek z problemami dentystycznymi to marsz jak najszybciej do dentysty bo z tym nie ma żartów. Problemy z zębami mogą mieć wpływ na wasze serce, a teraz musicie o siebie i maluszki dbać szczególnie. Ja też nie lubię chodzić do dentysty ale od małego miałam leczone zęby i później sama co jakiś czas odwiedzam dentystę bo jak mała dziura to i szybciej trwa wizyta i mniej boli. Chociaż ja to mam pecha bo u mnie niestety późno widać dziurę tzn jak już widać nawet małą plamkę to zazwyczaj jest to mała ale głęboka dziura,taki już urok moich zębów.
A skoro już piszę to dodam jeszcze, że jeżeli jest taka możliwość to w ciąży polecam wykupienie abonamentu w prywatnej klinice, bo się naprawdę opłaca. Nawet jeżeli trzeba płacić 150zł miesięcznie to dużo jest w takich pakietach. Ja korzystam akurat aktualnie z pakietu z pracy i okazało się że nawet za usg 4d nic nie dopłacam, już nie mówię o nielimitowanych wizytach, i wszystkich podstawowych badaniach. No i przede wszystkim mniej stresu, bo ja mimo to postanowiłam i tak chodzić do państwówki aby po prostu to przeżyć jak inne kobiety, które nie mają wyjścia ale to co się tam dzieje to dla mnie koszmar.