reklama

Marcóweczki rosną ;)

Ja też po świętach nie mogłam płaszcza zapiąć, dzisiaj poszłam do kuśnierza i przesunął mi guziki i już sie dopinam.:-D jak jeszcze przytyje to mi zakładki jakies przyszyć będzie musiał:szok:
Malaga ty nie wyglądasz faktycznie na ósmy miesiąc - raczej rzeczywiście na szósty:tak::-D ale gratulacje. dzidzia nadciąga:szok::-D:-D
 
reklama
Wróciłam od lekarza i podaje swoją aktualną wagę.67,5 kg - myślałam, że przez Święta więcej przybrałam. Miła niespodzianka.Mam obszerną kurtkę (jeszcze z poprzedniej ciąży) - dotrwam do końca, tym bardziej, że często nie wychodzę.:))Może i Wy w swoich dotrwacie do końca, przecież niedługo brzuszek się opuści i nie będzie juz tak sterczący:))
 
ja jzu nawet na wage nie wskakuje bo az sie boje patzrec w dol-zreszta i tak juz ledwo ja widze!moj gin mnie znowu okrzyczy,ze tak duzo mi sie przytylo!
 
A ja jak się dowiedziałam, że mam cukier w normie zaczęłam się objadać słodyczami. Nawet dziecku Kinderki podkradam. A teraz jak to piszę konsumuję blok czekoladowy - koleżanka mi przyniosła, własnej roboty.Pychotka!Bogda, nie może być tak źle! Przyznaj, ile przytyłaś?
 
reklama
jak można sie w ogóle odchudzać w ciąży:confused::szok::laugh2:

no krzyczą...moja koleżanka ważyła o 8 kilo więcej :szok:w ósmym miesiącu niż w siódmym i ją opieprzyli:tak::tak: łącznie przytyła 20:baffled::szok:

mój brzuszek mierzy 104 cm czyli troche ostatnio urósł, ale waga nie skoczyła tak drastycznie jak myślałam, no i biust sie nie powiększa:-(;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry