reklama

Marcóweczki rosną ;)

Moja mała jest chyba coraz wieksza bo jak się ruszy to ja i mój brzuch poprostu falujemy.Na wagę wcale nie staje bo się załamuje.A jem niby nie dużo ale za to te cholerne słodycze mnie przesladują.
 
reklama
bylam w srode u lekarz,moja malutka juz jest glowka w dol i czeka na wyjscie!jest duza:juz 3 kilosy wiec chyba,raczej napewno bede rodzic w lutym(ok 20ego)napewno bedzie ze 4 kilo!jak ja ja urodze!!!!!!!!!!!!!!:no:
 
bylam w srode u lekarz,moja malutka juz jest glowka w dol i czeka na wyjscie!jest duza:juz 3 kilosy wiec chyba,raczej napewno bede rodzic w lutym(ok 20ego)napewno bedzie ze 4 kilo!jak ja ja urodze!!!!!!!!!!!!!!:no:
bogda pomyśl o tej mamie co urodziła kolosa ponad 7 kg:szok: juz nie mówię o porodzie bo pewnie miała cesarke ale dzwigaj takiego wielkoluda:szok: :szok: :szok:
 
jakos cesarki sie tak nie obawiam jak porodu naturalnego!podejrzewam,ze jak bedzie miala ponad 4 kilo(co jest bardzo mozliwe)to i tak zrobia mi cesarke!z drugiej znow strony tez sie pocieszam,ze takie 4 kilowe dziecko juz nie jest takie kruche jak 3kilowe i mozna chociaz je bezpiecznie nosic!ale co to za pociecha!i tak sie boje!
 
bogna niekoniecznie z ta cesarka.
Jagoda miala 4100 i 59 cm i rodzilam ja naturalnie

Ja za to bardzo balabym sie cesarki, zawsze to ingerencja w powloki i moga byc rozne komplikacje
Naturlane metody jakos do mnie bardziej przemawiaja
 
jakos cesarki sie tak nie obawiam jak porodu naturalnego!podejrzewam,ze jak bedzie miala ponad 4 kilo(co jest bardzo mozliwe)to i tak zrobia mi cesarke!z drugiej znow strony tez sie pocieszam,ze takie 4 kilowe dziecko juz nie jest takie kruche jak 3kilowe i mozna chociaz je bezpiecznie nosic!ale co to za pociecha!i tak sie boje!
Moja kumpela rodziła niedawno córcię - 4150 g :tak: Naturalnie :tak: I jakoś źle nie wspomina porodu.. Jest wysoka, jej mąż też, więc i dzidziuś duży się urodził ;-) :-D
 
Mati miała 3860 g i 56 cm długości. Zastanawiałam się nad tym czy bym mniej przeżywała rodząc mniejsze dziecko i doszłam do wniosku, że przecież samo wyparcie dziecka trwa najkrócej i po kilku godzinach bólu nie pamięta się już tego końcowego bólu bo ma się świadomość, że jeszcze minuta, dwie i dziecko będzie na świecie! Wydaje mi się, że w tym momencie te 500 g w tą czy drugą stronę nie mają większego znaczenia.:))
 
Moja kumpela rodziła niedawno córcię - 4150 g :tak: Naturalnie :tak: I jakoś źle nie wspomina porodu.. Jest wysoka, jej mąż też, więc i dzidziuś duży się urodził ;-) :-D


malaga to jakos malo pocieszajace dla mnie:szok: :baffled: :dry: :cool2: :elvis: :laugh2:


no dziewczyny mi tez sie ze slodyczami w ostatnich dniach poprzestawialo. jak na poczatku do ust nie wzielam to teraz codziennie czekoladke musze wciagnac:tak:
ale pocieszam sie ze to jest ostatni nato moment bo po urodzeniu dzieci to juz dlugo pewnie czekoladek nie ruszymy:-(
 
reklama
no tak,
trzeba za wczasu najesc sie kapuchy, schabowych i czekolad
bo dieta eliminacyjna wesola nie jest
biale pieczywo z rama i gotowany kurczak i tak wkolko :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry