reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

ionka i Ty marudzisz, że Ol mało je....eh....:-Dmy jutro mamy wizytę u pediatry to spytam o to nasze menu

noooo to rozkład dnia tylko, a ile zje to inna sprawa.
na śniadanie robię 120ml mm z kaszka na gęsto i połową banana i zjada pół czasami 3/4, a czasemi wcale ;-)
obiad hmmm dziś tylko pół słoika na maksa 100ml tam było i porozmazywała wszędzie brokuła- dałam jej różyczki do ręki (może i co zjadła przy okazji)
mleko 120 w dzień przy dobrych wiatrach ;-)
podwieczorek- nie narzekam, bo zjada herbatnika z połową banana i 3 łychami jogurtu naturalnego lub potarkowanym jabłkiem, gruszką a dzis spróbuje melona :-)
na noc zjada 150-180ml i w nocy przeważnie 180.

w sumie wiem, że wyszo duuużo, ale poprzedni tydzien był katastrofą, kilka łyżek śniadania, wcale obiadu, pół podwieczorku. no i połowę mleka. a mam porównanie z tym, jak dzieci jadły w żłobku i może dlatego sie tak stresuję.

Chleb z masłem ?? A już można? Owszem, dostaje mój czy to suchą bułę, która jest na zasadzie zamknięcia mu buzi ;), ale jeszcze chleba z masłem nie próbowałam.

no jeśli nie ma uczulenia, to myslę, że tak, tym bardziej, że niektóre słoikowe obiady zawieraja masło z mleka :-) mojej nic nie jest, a uwielbia wysysać masło :-) a jaka radocha,. kiedy wszystko umazane ;-)
 
reklama
Dobrze ze maly Bartus juz po operacji. Oby teraz wszystko było ok.

Ramari- gratuluje fasoleczki :)

U nas z jedzeniem tak ze ok 8 mleko, potem kolo 11 deserek , ok 14 obiadek i ok 17 owocki i o 18 mleko na dobranoc. W nocy daje mu tylko soczek jak sie przebudzi. I zaczelam dawac serki typu Serduszko te budyńki albo Danio, Bakusie i inne :) z chlebkiem jeszcze nie próbowałam ale chyba czas zacząć :) A Obiadki je prawie wszystkie takie jak my malo przyprawiam, nie daje mielonego bo tylko kurczaka jemy i warzywka i zupki.
A do mleka daje kaszke bo rzadkiego nie wypije.
 
uff dobrze, że Bartuś już po, i że dochodzi do siebie:tak:

co do masła to też uważam, że ok, zwłaszcza, że jest ono w skałdzie wielu słoikowych dań, mówię oczywiście o prawdziwym maśle a nie jakimś smarowidle typu rama itp bo to nawet i dla dorosłych nie jest zdrowe, ja osobiśnie najbardziej lubie masło fińskie:tak:

Czarnuszka i jak Mały reaguje na te bakusie i inne?

Dziewczyny mam niezłą zagwozdkę - kapię mi z sufitu w łazience, w miejscu, gdzie rury od kaloryfera idę w górę, odwiedziłam sąsiadów w moim pionie (z Frankiem na rękach), ale wszędzie pocałowałam klamkę i co tu robić?:confused:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
uff dobrze, że Bartuś już po, i że dochodzi do siebie:tak:

co do masła to też uważam, że ok, zwłaszcza, że jest ono w skałdzie wielu słoikowych dań, mówię oczywiście o prawdziwym maśle a nie jakimś smarowidle typu rama itp bo to nawet i dla dorosłych nie jest zdrowe, ja osobiśnie najbardziej lubie masło fińskie:tak:

Czarnuszka i jak Mały reaguje na te bakusie i inne?

Dziewczyny mam niezłą zagwozdkę - kapię mi z sufitu w łazience, w miejscu, gdzie rury od kaloryfera idę w górę, odwiedziłam sąsiadów w moim pionie (z Frankiem na rękach), ale wszędzie pocałowałam klamkę i co tu robić?:confused:

ja też takie masełko zjadam:)

a z sufitem dzwoń do administratora , niech coś działa
 
Witam sie:)
Dobrze , że Bartus ma już to za sobą :) A ja daje małej "Gismo" serki z Biedronki, biszkopty, chrupki, bardzo lubi ziemniaka z masłem , natomiast nie toleruje żadnych słoiczków, ani jednego :D, w nocy tez dostaje jedna butlę tak koło 2, próbowałam nie dawac, ale nie działa, drze sie w niebogłosy jakby ja ktoś ze skóry obdzierał!
 
witam wszystkie

dawno mnie nie było, ale ostatnio totalnie brak mi czasu na BB

bylismy na weekend u moich rodzicow, ogolnie bylo fajnie poza tym ze w domu za wiele nie zrobilam przez weekend, a teraz jestem w delegacji w malborku i wracam do domu dopiero w środę

a najlepsze wpisałam sobie w nawigacje trasę no i kolega jechał ze mną (on już 3 raz do tej spółki jedzie a ja u jeszcze nie byłam) no i cos mowi ze przez Grudziądz mamy jechac, no ale on sie zagapil trasy nie kontrolowal, a moja nawigacja jakąś inną trase wyznaczyla no dojechalismy do Gniewu a tu taki maly prom :) ale fartem udalo nam sie zalapac i nie musielismy dlugo czekac, ale na pewno wracac bede inna trasą, i zimą tez nie bede tędy jechac bo się boje że może być nie przejezdna trasa przez ten prom

a moje dziecko sie robi okropnie nie znosne, ciezko jesst go przewinąc bo szaleje wywraca sie na brzuch ogolnie ciezko mi na nim zapanowac a na czworaka to zapiernicza jak maly samochodzik a przy tym strasznie krzyczy jak idzie tzn tak gada po swojemu tylko strasznie glosno, tylko jak idzie do naszego sprzetu i ma broic to cicho sie skrada :)

dobra a teraz musze troche popracowac bo roboty mam mnostwo a czasu mało
 
Ostatnia edycja:
Dobrze, ze Bartus juz po i ze wszystko sie udalo. Biedna Madzia chyba zjadly ja nerwy:(
A moje dziecko juz spi. Urzadzila mi koncert ze zmecznia, nawet dobrze jej nie wymylam, zjadla i padla. Juz sie boje co to bedzie po zmianie czasu:((((( Czy Wasze dzieci tez nie chca spac w dzien?? Ja juz nie mam sily. Widze, ze zmeczona, trze oczy,az cala podrapana, ziewa a jak sie zblizam do lozeczka to jest wrzask. Jak byla mlodsza nie bylo takiego problemu. Teraz spi gora 2 godziny dziennie(jak ma dobry dzien) a potem wieczorem nie ma szans zeby wytrzymala do 20.
 
reklama
Hej,
nie nadrobię, bo jestem wykończona po całym cięzkim dniu w pracy:/ ale udało mi się doczytać że operacja Bartusia się udała, bardzo się cieszę, że już malutki mq to za sobą, teraz będzie tylko lepiej:)
miłego wieczorku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry