Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Urodzinki??To dołączam się do życzeńccaroline wszystkiego dobrego w dniu urodzin
no i rychłego porodu
taaaa... Miki chyba chce wcześniej do żłobka trafić haha skoro mi utnie pewnie z tydzień macierzyńskiego jeśli od jutra mi wypisząCzyli od jutra macierzyńskie?To poganiaj maleństwo do wyjścia..no co takie nieprzepisowe stara się być![]()







Co prawda wczoraj poszlam na dlugi spacer i odpokutowalam to godzinnymi nieregularnymi skurczami, no, ale co mi po nich
Widzę, że na forum pojawiają się kolejne wątki dotyczące dziaciaczków i życia "po" ciąży, a ja dalej ciężarówa, dobrze, że nie jestem sama i jeszcze trochę Was zostało;-)
Jak widać co lekarz do obyczaj
Brzuch już mam tak nisko że mi na kolana chyba nie długo spadnie i tyle z większych objawów. Jutro termin. Echh to oczekiwanie to najbardziej dłużący się etap w całej ciąży. Wcześniej dużo pracowałam i 9 m-cy zleciało błyskawicznie a ta końcówka jest bardzo dłużąąąącaaaa.
Witajcie brzucholki:-)
Ja nie śpię od 4.20, bo oczywiscie pojawiły sie skurcze, które nie dały mi spać. Jak wstałam to ustąpiły. Powiem Wam, że czuję, iz to naprawdę blisko. Krzyż mnie boli, jakieś kostki w plecach i miednicy mi przeskakująZobaczymy co sie będzie działo, czy wytrzymam do jutrzejszego działania na oddziale. Dzisiaj mam jeszcze wizytę u mojej gin to zobaczymy jak maleństwo się czuje. Generalnie brzuch mam juz dosyć nisko, a teściowa jak mnie wczoraj zobaczyła to sie mnie zapytała gdzie mi sie brzuch schował;-)
Któraś z Was pisała o tym, iż Gin nie może przedłużyć jej zwolnienia jak minie termin porodu. Ja mam podobnie, bo mój termin minął 2 dni temu. Wg nowych przepisów po terminie porodu liczony jest już urlop macierzyński, no ale przecież szkoda go na siedzenie bez dzidziusia w domu. Więc albo można dostać zwolnienie ze szpitala (jeśli w nim jesteś) lub od lekarza rodzinnego (ja tak wczoraj załatwiłam- moja pani dr uznała, iż mam zapalenie gardła).
Najlepsze jest to, iż moja kadrowa dzwoniła do ZUS-u i tam Pani ja poinformowała, ze lekarz gin może wystawić dalsze zwolnienie- ciekawa jestem kto tu jest niedouczony, kiedy mi o mojej wersji mówiło 3 lekarzy różnej specjalności- pediatra, ginekolog i internista![]()
Witam raniutko
Misia- no to mamy podobny problem - już piszę
Ja też wczoraj byłam u gin. Synio wysoko, żadnych skurczy nie czuzję, czuję się jak w 6 miesiącu.
terin na 21 i do tego dnia też zwolnienie - i powiedziała mi to samo- następnego nie dostaniesz. Tak się wkurzyłam że szok
. Sama wiem że tak nie mogą zrobić a kurcze robią
, oj chyba będę się kłucić
a jak nie to idę do ogólnego - myślę że z tydzień bez problemu dostanę i niech sięw d..ę pocałują. Muszę poczytać jakieś przepisy - ale z tego co pamiętam to mogę się nie zgodzić na macierzyński przed narodzinami- tylko co mi to da jak nie będę miała zwolnienia
.
no i chciałam żeby maluszek sobie jeszcze posiedział w brzuszku a w takim wypadku to robię wszystko żeby wyszedł szybciej- jak mam tracić macierzyński to wolę już z moim skarbem. W poniedziałek jedę na pierwsze KTG i zobaczymy - chyba biorę się za dywany i wsystko co mi przyjdzie do głowy. Najgorzej jest namówić mojego - kurcze jak mu przetłumaczyć
.
I w ogóle ta wczorajsza wizyta była tylko po to żeby kasę zedrzeć . Siedziałam może 5 min zero zainteresowania, prawie na siłę mnie wygoniła a w stresie zapomniałam zapytać o tabletki i inne sprawy. Ale z tego co pamiętam to Wy poodstawiałyście nospe i magnez po 38 tyg więc i ja to robię .
sory że tak długo ale musiałam się wyżalić. I muszę szukać innego dobrego gin, bo jak narazie to mnie aby ostatnio denerwuję, tyle kasy a traktuje mnie jak jakąs gówniarę.
.
Miednicy tez nie miałam badanej ani tego badania na paiorkowca - miałam wczoraj zapytać i co. Już nic więcej nie piszę ale jednego jestem pewna- już wiem "o co jej chodzi"
.
Pozostaje iść "na głupa" do innego gin prywatnie po zwolnienie, do rodzinnego (tylko, że wtedy 80%, a nie 100 - ale na miejscu ZUSu tych zwolnień to bym się przyczepiła, bo jak to....ileś tam zwolnienie ciążowe, nie ma macierzyńskiego tzn. że nie ma porodu, i nagle "chory paluszek" - ja bym uznała za podejrzane), albo....wrócić do pracy
ale by było, jakbym wróciła tak na parę dni...całą organizację pracy bym im rozwaliła, bo coś musieliby mi dać do roboty
no i ciekawe co lekarz by na to, jakbym rzeczywiście się stawiła 23 o 7.30 w pracy

....swoją drogą, skoro gdyby nic się nie działo do 22, a 23 mam się stawić na ktg, to może wtedy by już mnie zatrzymali w szpitalu
...choć za bardzo na to nie liczę


boi się zakażenia...bo przez długi czas leczyłam drożdże:-
ale magnez i witaminy kazała mi brać do końca
witaminy zresztą też w czasie karmienia
sylviontko ja nie wiem kiedy my urodzimy... Taka na mnie presja otoczenia ciąży że szooook... kazdy tylko dzwoni i pyta czy już!! ...jakby to ode mnie zależało?!?!?!: