reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Ja zakupilam dzis Olence sloiczek z jabluszkiem. Pewnie jeszcze pomedytuje z kilka dni czy dac jej czy nie:-) Ale mysle, ze jej nie zaszkodzi...tylko czy jej posmakuje hmmm...:-)
 
wróciłam ze wsi....my popływałyśmy z Natalką...malutka trzyma już główkę, więc miała niezłą zabawę jak ją wkładałam i wyjmowałam z wody trzymając pod paszki:-D:tak::tak::-D:-D

ja nie musze wspominac o tesciowej.
moja mama wedlug mojego taty jest sluzaca. podac , zrobic, pozamiatac, wyniesc i jeszcze wszystko utrzymac, zarzadzac kasa. On tylko pracuje i przynosi pensje do domu. Reszta go nie interesuje. A do tego mama zawsze pracowala.

Załość mnie na nich ogarnia. No i ja wychowana w takim wzrorcu nie dam sie sama tak wrobic.

to tak jak mój tata, na szczęście mąż jest inny:tak::tak::tak:


A moje dziecie strajkuje z jedzeniem,spi,mam nadzieje ze zapragnie jeszcze mleka.Zasnoł w lezaczku po kąpieli mam na leząco.Niewiem co sie dzieje,od jakiegos czasu mało je.Prubowałam dac kleiku to wzioł dobrą jedną łyzeczke.Wazyłam go spadł mi z wagi.We wtorek jade do pediatry,no ale do tego czasu bede mu prubowała dac kleika i mleko,boje sie ze jakies chorubsko go bierze bo jest marudny nerwowy.

może przez upały albo ząbki idą;-)

ccaroline85 gratulacje dla Natalki!!!!!!
 
hej wieczorową porą :-)
pojechałam na giełdę warzywną po wiśnie ( miały być weki ) tu lipa, wiśnie nie ma. kurcze mam nadzieję , że jeszcze nie koniec z nimi bo mam dopiero kilka słoików.
moja Pola też dziś Tadek Niejadek, zupki nie zjadła, kaszki tez średnio, deserku to parę łyżek. ale to chyba dlatego , że idzie nam ząbek na dole i zamiast jedzenia do buzi to wkłada wszystko jak leci i co pod ręką ma.
 
Ja zakupilam dzis Olence sloiczek z jabluszkiem. Pewnie jeszcze pomedytuje z kilka dni czy dac jej czy nie:-) Ale mysle, ze jej nie zaszkodzi...tylko czy jej posmakuje hmmm...:-)
Pewnie posmakuje, ja tak medytowałam przy pierwszym maleństwie i Wiktor teraz nic nie je późno wprowadziłam słoiczki, jeszcze później normalne posiłki. efekt taki że on nie je warzyw i owoców i wybrzydza jak nie wiem. z oliwką innaczej było i nie ma rzeczy jakiej nie zje. Teraz wprowadzam powoli po konsultacji z pediatrą, a karmie mlekiem z cyca.
 
polka, mój Karol miał wcześnie rozszerzaną dietę (po czwartym miesiącu) i wcinał wszystko co bylo dostępne w słoiczkach, jak miał roczek to jadł nawet jogurty naturalne bez cukru, a teraz... mało co jada ;)

Ja jutro jadę jednak na wieś i nie będzie mnie przez tydzień. Będę miała szkołę przetrwania :)
 
Witam sie wieczornie.
Dzień dzisiaj był tragiczny. Franek troszke pospał ale tylko raz i godzinke. Później ryk jeden wielki, wszystko było na NIE.
Facet od wodomierza oczywiście nie przyszedł a ja już o 6:40 na nogach grrr :dry: zadzwonie w pon do spółdzielni bo ta sprawa mi śmierdzi:dry:
Teraz Franulek smacznie śpi. Przed chwilką jeszcze gadał do lomotywy na ochraniaczu łózeczka. Patrze na niego a on wyjmuje smoczek i gada do siebie za chwile wsadził go spowrotem i pocyckał i dalej gada. No mogłabym zjeść z kosteczkami. Mój Skarbek :-) Coś mi sie wydaje że zaczynają już mu wychodzić te jedynki na dole bo ślinił sie dzisiaj jak nigdy i taki maruda był. Zobaczymy..
Ccaroline gratulacje dla Małej :-)
madzia ah ten Twój Bartuś jest biedny...tyle zmartwień masz...:-( ale głowa do góry:tak:wszystko bedzie dobrze:tak:
blu bawcie sie dobrze i wypocznijcie. Powodzenia w szkole przetrwania :-)
Ide się kąpać i też jakiś porządek z soba zrobić bo coś sie mojemu też zbiera na amory hihi :-D
Dobranoc Kochane:*
 
Dałam Skarbkowi bebiko wypił 120,niewiem co jest grane raz pije nutramigen a raz nie.Pewnie sie przebudzi jeszcze wnocy.Racja tych zmartwien ja mam duzo i jestem ciekawa czy kiedys bedzie wszystko dobrze z synusiem.Bede mu dawała jakies obiadki ale takie bez nabiału moze wiecie jakie sa?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry