reklama

Marzec 2009

No tak wstawiłam pranie(ciężka to praca:-D)umyłam głowę wziełam scierkę do ręki i myslę biurko z kurzu powycierać ale musiałm tu wleźć i scierka se leży a ja se pisze :-D:-D
 
reklama
Maniulka ja tez tak cfzasami robie:-D:-D:-Duzaleznienie.

Moj wciagnal 180ml a teraz lezy i gada z zyrafa i usmiecha sie do mnie:-D:-D:-Dszczesliwy.
Zaraz idziemy na dwor:tak:.
moje malenstwo ten Irol to jest taki burak ze szok pogadac sie z nim nie da,czasami nawet czesc mi nie powie.
A jak jego laska (czyt.swinia)przyjedzie to tak trzaskaja drzwiami ze az sie boje ze mi dziecko obudza.
Szymek zasypia przed 22 a ona najczesciej przyjezdza o 22:angry::angry::angry:..
Madzik no fakt moj m czasami jest smieszny np.wczpraj pytam sie go jak to jest na promie bo ja jeszcze nigdy nie plynelam.
A on mowi ze wjezdza sie samochodem potem kazdy dostaje wiosla i wiosluje:-D:-D:-Dale ja glupia nie jestem a on myslal ze ja uwierze:eek::laugh2:
 
a ja dzisiaj nadal sprzątam po chrzcinach - myłam ściany- dzieciaki świntuchy nogami w butach leżąc na plecach waliły mi w ścianę w moim nowiutkim pokoiku Mikusia - chyba się zaryczę i tych małych świń więcej nie wpuszczę.... nie mówiąc o tłustych paluchach, porysowanych kredkami ścianach szoooook....
mój syn starszy nigdy takiego chlewu nie zrobił.... a jedno dziecko to nawet nam upiłowało stół piłką - zabawką - masakra świnie nie dzieci.... komunia na pewno w lokalu!!!!!!!:growl::growl::realmad::realmad::realmad:

a i pogoda do kitu - leje i ze spacerku nici....

mam pytanie miałyście coś takiego - wczoraj dźwignęłam i aż mnie brzuch zabolał, a wieczorem krwawiłam ( już 2 raz mi się to zdarzyło) .....mam nadzieję że mnie źle nie zszyli, albo coś nie zostawili :hmm::hmm::hmm:
 
Kaczuszka ale Ci dzieciaki demolkę w domu zrobiły:baffled: współczuję:-( też byłabym zła:wściekła/y:

u nas też pogoda do chrzanu!!!:crazy: co chwilę pada... jak m wróci chyba wyciągnę go do jakiegoś centrum handlowego. Muszę sobie spodnie dresowe kupić.
Swoją drogą ciekawe czy dostanę kwiatki na Naszą rocznicę?! Zobaczymy:tak:

Kaczuszka nie mam pojęcia czemu tak Ci się dzieje...:baffled: mam nadzieję że to nic poważnego ale raczej nie powinno tak być. Lepiej skontroluj to u ginka...
 
Kaczuszka współczuje- zrobili Ci w domu niezłą demolkę. Ja aż się boję- chrzciny w niedzielę. Robimy u mioch rodziców na wsi- jak będzie pogoda to będzie wielkie grillowanie, a jak nie to w domu. Będzie 8 dzieci, a że w "grupie siła" to wiem, że mogą zdziałać duuuużo:tak:. Wierzę mocno, że pogoda będzie i będą się "pasły" w sadzie:-D.
Co do tego krwawienia to ja bym też nie bagatelizowała i skontrolowała u gin.
 
będą się "pasły" w sadzie:-D.
QUOTE]
:-D:-D:-D:-D

kaczuszka ja wczoraj mylam podloge na kolanach i szorowalam dywan w pokoju bo m wywalil troche jagod a ja w to weszlam bo nie zauwazylam i na wieczor mnie strasznie brzuch bolal,nie moglam sie ruszac ale plamienia nie mialam.

A ja musialam pranie w rekach robic,pralka sie popsula:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
Ten glupi osioł wsadzil spodnie a razem z nimi scyzoryk i ten nozyk poprzecinal ta gume w srodku i pralka sie leje:angry::angry::angry:
jak dobrze ze w piatek do PL.,za nim wrocimy pewnie pralka bedzie nowa albo ta guma wymieniona.
Zreszta nie wiem bo on za czasto nie pierze,majtki raz na 2miesiace:szok::szok::szok::-D:-D
Ale sie wam zale dzisiaj:eek::eek::eek::rofl2:.
Maly spi na dworku,a ja zajrzalam do was ale lece cos zdzialac tylko nie wiem co:nerd:moze TV obejrze:-D
 
Mała śpi od 1,5 godz, a chciałam iść na spacer. Poodkurzałam, zrobiłam zupkę i się nudzę:-) Jak wstanie to się pozbieramy i pójdziemy po Michałka.
 
Hejka:-)
Ewlciu nie martw sie ,ja promem juz kilkanascie razy plynelam i wiosel nie urzywalam;-):tak: haha.Najpierw stoisz w kolejce w rzedzie i bedzie znc numer wjazdu ktory Wam podadza.Nastepnie wjedziecie autem na prom pod poklad(pokieruja Wami ).Nastepnie opuszczacie autko i idziecie razem wszyscy na gory poklad,pamietaj numer deku na ktorym stoi wasze auto bo jest ich kilka :-D.
Przez czas podozy masz knajpki,restauracje,playcentre dla dzieci,kawiarnie ,sklepy wolnoclowe i miejsca do odpoczynku w ciszy.Pozniej powiedza ze za np.20 minut dobijacie do brzegu i wtedy musicie zejsc pod poklad na dany deck do swojego autka ,pozniej wyjezdzacie i w droge do Polski:-).Jesli masz chrobe morska to wspolczuje,ja kiedys plynelam w sztorm :baffled::szok:,ludzi rzucalo po scianach,toalety byly zajete:-phhaha duzo ludzi korzystalo,w knajpach nikt nic nie jadl :-Dbo ludzisk sie bali ze oddadza potrawy spowrotem.Kolejnym razem silnik jeden padl i krazylismy u wybrzezy Francji 3,5 godziny:baffled::baffled::baffled:,ludzie juz sie bali -doslownie Titanic:-Dhaha.Pamietam jedna Niemre co siedziala i wyla jak szalona ze my utoniemy:rofl2:.Pomijajac te dwa razy bardzo lubie takie przeprawy przez kanal:-).
Teraz z innej beczki-Xavier jak poszedl spac wczoraj o 18ej to wstal dzis o 6ej wypil mleko i poszedl w kimono na kolejne 3 godziny:szok:,ten to ma melodie:-D:-D:-D.
Kaczuszka ale wandale....kurcze...
 
Ostatnia edycja:
Wierzę mocno, że pogoda będzie i będą się "pasły" w sadzie:-D.
buhaaahhaa, buhahaha:-D:-D:-D:-D:-D

Zreszta nie wiem bo on za czasto nie pierze,majtki raz na 2miesiace:szok::szok::szok::-D:-D

o fuuuujj, nie pisz takich rzeczy bo az mi się niedobrze zrobiło:szok::laugh2:jak ktoś tak może życ:eek: nie mam pojęcia:no:

Hehe no to w piątek bedziesz wiosłować:-D:-D:-D chyba nie ma takiej osoby co by w to uwierzyła no nie? ciekawe czy żyje taka na swiecie:tak:będą się "pasły" w sadzie:-D
A promem płynełam raz do Szwecji ale nie samochodem tylko normalnie wchodziłam na pokład:tak: dla mnie było:cool2::cool2: ekstra:-) uwielbiam takie morze pełne, choć nie powiem na początku jak zobaczyłam tylko morze i nic wiecej to sie trochę bałam:-)
Na szczęscie choroby morskiej nie miałam:tak:

Kaczuszka takie krwawienie to raczej nie norma:baffled:

A moje dziecię usnęło w leżaczku i dziś cały dzień śpi i krótko jje:eek: ale pgoda u nas strasznie zmienna jest i co chwila inna. Może to dlatego:eek:

Dobra zmykam coś porobić, na 18 do orto mykamy.
 
reklama
Ale zescie napisaly od rana!

U mnie to kiedy jestem na kompie zalezy np.od tego na ktora zmiane moj m.idzie do roboty.Teraz ma 14-22 co oznacza ze od rana zapitalam a po 14 sie opitalam:-D
Najpierw robie mu sniadanko,potem on leci po zakupy,potem idzie z Juli na spacer(bo ja ciagle lekka grypa:eek:) a potem o 12.30 stawiam mu obiad i o 13 wychodzi z domu.Ja to uwielbiam harmonogramy-wtedy gitara gra i wszystko jest jak ma byc.Mezowi nie zaxrroszcze bo Julek zaczela spiewac dzis do zabawek juz o 4tej(zazwyczaj robi to o 5tej),wiec obudzilam m.by ja nakarmil i przewinal (bo ja chora),potem o 8 a potem na dowidzenia jeszcze o 12 przy niej sie uwijal:-D:baffled:Teraz julis zasnela na macie, o 16 bedzie jadla wiec ja nakarmie i przewine bo sama w domu jestem rzecz jasna.Ale ogolnie mam czas i sie obijam-glownie na forum i allegro:rofl2:\
Ewelcia-ale brudasinski wieprz z tego Irola!
kaczuszka-no faktycznie prosieta nie dzieci!
karolka-milej rocznicy:tak:
MR-niezla ta Niemra,ale ja lecac samolotem kiedys tez juz myslalam jak byly ostre turbulncje i wysiadl 1 silnik ze "to juz koniec":nerd::-D
Madzik- o kurde ale wysoki kawaler Ci rosnie!To o pol glowy wyzszy od Julity bo ona ma 63-64 cm:szok:
Nika-oby pogoda byla udana zeby stadko na lace sie paslo:-D

PS.Tez was lubie i jestem lelko uzalezniona od forum:)
PPS.A wiecie ze od lipca bede zaiwaniac u brata wiec czasu na forum bedzie mniej?To jest handel wiec moga byc dni-tygodnie ze wogole na kompa nie bede miala czasu a moga byc dni ze bedzie czasu duzo-jak to w handlu,martwy lub zywy sezon sie strafia.Ogolnie jest od 5 do 30 paczek dziennie do wyslania.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry