reklama

Marzec 2009

Dziewczyny - jeju, ale się rozmarzyłam na myśl o świętach. Dla mnie i mojego M to będą Święta podwójnie szczególne: po pierwsze dlatego, że będziemy je spędzać z nasyzm Maleństwem w brzuszku, a po drugie - to będą pierwsze święta we własnym domu :-) Cudnie!

Ja teraz skoncentrowana jetem na pracy - od 17 listopada idę na L4 więc staram się wszystko dokończyć, uporządkować, przekazać, itp.

Sama nie kupiłam jeszcze nic dla Dzidzi - czekam na USG 14 listopada, ale dostałam już sporo ciuszków od mojej przyjaciółki, mamy 4 miesięcznej Nicoli. Na razie dała mi "neutralne" ubranka - na sukienki przyjdzie czas, jak poznam płeć. Choć wciąż myślę że to chłopiec, w przeciwieństwie do większości mojej rodziny, którzy są przekonani, że będę miała córeczkę. A mój mąż ostatnio stwierdził, że może by tak daj córeczce na imię Zuzia - ładnie, nie? Dla chłopca mamy zaklepane - Patryk, a dla dziewczynki myśleliśmy dotąd o Natalii.

Jeszcze Wam opowiem zabawną historyjkę: w roli głównej mój chrześniak, 4-letni Walduś - synek siostry mojego męża (nawiasem mówiąc nie podoba mi się to imię, ale rodzice tak chcieli). Zapytał ostatnio: "Ciociu, a cy ty mi coś urodzis?" Ja na to, że tak, że będzie miał malutkiego kuzyna albo kuzynkę. A Walduś na to: "Ciociu, ale wies co, lepiej by było jak byś dziewcynę urodziła, bo u nas jest juz duzo chłopaków" :-):-):-) (Dodam, że Walduś ma trzech braci).
 
reklama
kaczuszka...szczerze to miałam nadzieje ze moj lekarz nadal na lutyciej pracuje, ale okazało sie ze całkowicie zrezygnował na rzecz szpitala w którym został ordynatorem...wiec szczerze to nie wiem co teraz...pewnie jak sie okaze ze bede sie musiała wczesniej polozyc do szpitala to wyladuje u niego pod okiem czyli w grodzisku wlkp...a jesli cos sie bedzie szybko działo to sama nie wiem
 
Boże, ale wy się rozpisałyście o tych świętach !!!!!!!! :-):-)
Dla nas z Tomaszkiem to będą szczególne święta, no bo dziecko oczywiście, ale też dopiero teraz zamieszkamy w końcu wspólnie :-)
A co do prezentów, aż dziw mnie bierze, że wy już dla niektórych osób coś kupiłyście. Ja jeżeli już coś kupuję to na 2 tygodnie przez :-) Zawsze z Pysiem sobie drogie prezenty kupowaliśmy, a w tym roku chyba z tego zrezygnujemy (kasa).
Ale liczymy, że Mikołaj hojnie obdaruje nasze dzieciątko :-D:-D:-D
 
Witajcie!
Ale się świątecznie zrobiło, aż dziw, że śnieg nie pada za oknem... A o tej porze roku, u nas w górach często tak bywa...
Ja też kocham Święta, a te też będą szczególne, bo pierwsze z moim mężem jako mąż i żona, choć już rok temu spędzaliśmy je razem. To prawda, że jak ma się dzieci, to dzięki nim wraca cała magia świąt zapamiętana z dzieciństwa...
O prezentach dopiero powoli zaczynam myśleć.
Wakacje - jeszcze nic nie planujemy, na razie myślimy tylko o tym by dzidziusia cało i zdrowo urodzić... A jak to się szczęśliwie uda to wtedy na pewno coś wymyślimy :-)
Kaczuszka
, też czytałam "Trzepot skrzydeł", bardzo się wzruszyłam...
Sara, zajrzałam na forum e-mama, bardzo fajne, ale pewnie nie znajdę już czasu aby tym klikać - już tutaj głównie czytam, nie mam czasu pisać.
Modroklejka, filmy pod choinkę to super pomysł. Pelna jestem podziwu dla Twojego zorganizowania.
 
Piękny temat święta uwielbiam święta:-)w tym roku wyjątkowo chyba wyjedziemy w góry może do Karpacza na parę dni żeby jeszcze sylwester zachaczyć,bo na bale to ja sie chyba nie nadaje haha :-D
Co do planów wakacyjnych to nic nie myslę jeszcze a po za tym to własnie latem szykuje mi się wyprowadzka z Polski do Norwegi wiec i głowy do odpoczynku nie bedzie ale w 2010 sbie odbijemy dzidzia bedzie już starsza wiec i lepiej,ja pamietam jak z moim pół rocznym synkiem wybrałam się nad morze masakra to była, pojechałam z koleżanka i jej c óreczka o pół roku starszą od mojego syna do dzisiaj sie śmiejemy że to były wczasy w auschwitz po tygodniu byłyśmy tak wykończone że szok pogoda okropna non stop padało,mój mały dawał czadu w nocy a jej w dzień no koszmar nigdy wiecej niema to jak dziecko we własnym domu,własnym łóżeczku itp.
 
hej dziewczyny ...ja juz po wizycie...potwierdzam bedzie synek:)....cudnie bylo widac raczki ,paluszki stopki(dł30mm):-) buzke i wszystko wszystko....moj syneczek kochany...ale sie krecil i wiercił......nawet kubus uczestniczyl w polowkowym bo nie mial z kim zostac w domku....szyjka skrocila sie 2 mm wiec chyba nie za wiele....za to niby jakas za miekka.....niestety dostałam fenoterol i isoptin...troche sie obawiam reakcji na ten pierwszy...brała ktoras z was???...oczywiscie zalecenie...lezec, lezec i odpoczywac...wyjazd do rodzinki nie wskazany...:-(
 
Wspołczuje wam tych kłopotów :( w ciązy. Obaw i trosk. U mnie wszystko dobrze i ogolnie czuje się ok. tzn te wieśći to z ost wizyt wiecej i nowsze info uzyskam 27. Jeśli pojade najpierw na badania a potem do lekarza na wizytę.trudno tak samemu a wiem ze potem będzie jeszcze trudniej i chyba to będzie 2 i ost wiz w tym szpitalu :(
 
tanu ja brałam fenoterol koniecznie do niego ten ioptin serce chce wyskoczyć przy tym leku na prawdę początek może być ciężki chociaż tabletki to jeszcze jest miodzio w porównaniu z kroplówka jak podkręcą ci żeby szybciej zleciała to masz wrażenie że umierasz więc jak by co w przyszłości to pamiętajcie ona musi lecieć bardzo bardzo wolno nie dajcie sie pielegniara:wściekła/y:
Fajnie że płeć potwierdzona też bym chciał usłyszeć drugi raz że córeczka,bo jak narazie to tak na 80%jestem przekonana chociaż lekarka się zaklinała ale to różnie bywa :rofl2:
 
reklama
maniulka, miłego pobytu u męża :tak:
magmil, tak jak pisze Vinniki, każda ciąża inna, nie ma reguły :blink:
modroklejka, a ja nienawidzę prasowania - to jest takie nudne i monotonne; i w szoku jestem, że jesteś taka poukładana i "zaplanowana" ;-) ja też bym czasem chciała być bardziej poukładana, ale nie zawsze mi to wychodzi... a planów długoterminowych nie robię nigdy - bo one raczej się nie sprawdzają, zawsze coś może "wyskoczyć" ;-)
miotlica, fajny Walduś :-)

u nas było dzisiaj paskudnie zimno i mgliście, byłam u lekarza na comiesięcznej wizycie, wszystko ok :tak: nic to, dobranoc wszystkim
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry