Vinniki
Mamusia chłopczyków
Kaczuszko, bardzo się cieszę, że tak pomyślne wieści 
Ja odkąd mam dzieci uwielbiam Mikołaja i Święta i prezenty pod choinką. U nas jest tak, że symbolicznie, ale każdy każdemu coś daje. Ja osobiście nie daję dzieciom słodyczy - walka o zdrowe zęby, a i tak zawsze im się od kogoś dostanie. W tym roku dzieci po raz pierwszy wiedzą, że to rodzice, nie Mikołaj... wiem, że też jakieś niespodzianki produkcji własnej szykują:-)

Ja odkąd mam dzieci uwielbiam Mikołaja i Święta i prezenty pod choinką. U nas jest tak, że symbolicznie, ale każdy każdemu coś daje. Ja osobiście nie daję dzieciom słodyczy - walka o zdrowe zęby, a i tak zawsze im się od kogoś dostanie. W tym roku dzieci po raz pierwszy wiedzą, że to rodzice, nie Mikołaj... wiem, że też jakieś niespodzianki produkcji własnej szykują:-)


)więc tego wymyślania na siłę przynajmniej mniej....
Kuowaliśmy też prezenty Mikołajkowe - mamy dwóch chrześniaków i im zwykle kupujemy jakieś zabawki, a pozostałym dzieciaczkom po drobiazgu. 
