• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2013

reklama
Corazon bardzo mi przykro ale moze jest jeszcze jakas nadzieja, mam nadzieje ze jest.

Kiwi - mniam, ja to teraz wsuwam tyle owocow ze ojej, co chwile coś :happy2: Lekarz powiedzial zebym nie brala witamin tylko jadla owoce wiec sie stosuje do zaleceń:-p

Dzis troche za bardzo sie nadzwigałam itd bo sprzątałam i niestety nie ma kto mi pomóc wiec teraz mam za swoje, boli mnie brzuch i jest taki napięty. Dziś zatem już nic nie robie, ale jutro czeka mnie 3 razy tyle roboty...moze moj zgodzi sie wziac wolne i mi pomoc bo jutro mamy gosci i mus jest zeby wysprzatac... :baffled:
 
Corazon, jest mi bardzo przykro i smutno... Nadzieja jednak umiera ostatnia, może to jakaś pomyłka, może pęcherzyk jeszcze wzrośnie. Trzymam bardzo mocno kciuki i wierzę, że nie wszystko stracone!
 
corazon nie spodziewalam sie takich wiesci:-(przykro mi naprawde:-(

a ja sie nagle dobrze poczulam :-( co tez mi daje do myslenia.wiem jak bylo z tamta ciaza.
 
Ostatnia edycja:
Corazon nawet nie wiem co Ci napisać;(
Trzymaj się dzielnie, daj znać jak jutro wyniki, może jednak jest jakaś nadzieja...


Zabka nie panikuj!!! Brak stresu i wysiłku związanego z pracą też wpływają na polepszenie samopoczucia, ja od dwóch dni czułam się dużo lepiej, żeby się za bardzo nie denerwować tłumaczyłam sobie, że to przez pogodę, a dzisiaj od rana mnie "telepało" z nerwów przed wizytą no i mam za swoje, najpierw musiałam się położyć bo mi świat wirował a pół godziny temu miałam spotkanie z kibelkiem, Kruszynce chyba cola nie zasmakowała
 
spoko jest ok ;-) jeszcze mnie tak nie cieszylo wymiotowanie he fakt nic przyjemnego no ale same rozumiecie. mojemu nie spasowaly kromki z dzemem szczebiotko :-D moze rosolek mu spasuje ;-) bo juz taka glodna jestem ze znowu musze cos dziubnac :-)
 
Corazon może jeszcze będzie dobrze. Jeszcze jest nadzieja dopóki nic się nie dzieje, nie ma plamień itp... a z tego co pamietam to wymiotujesz więc coś tam jednak może rośnie... Nie załamuj się jeszcze. Ja trzymam kciuki nadal!

U nas dziś też gorąco a mi ginek kazał w takie upały słońca unikać bo podobno macica się skurcza jak jest gorąco. Ale dziś nie mogłam się powstrzymać przed spacerkiem i posiedziałam trochę u rodziców, dopiero wróciłam. Zaczął mnie dziś boleć delikatnie brzusio. Wzięłam no-spe i na razie chyba cisza. Mam wrażenie, że tak się wsłu****ę w każdy sygnał swojego ciała, że nawet najdelikatniejsze bóle wydają mi się zbyt duże... Aha... no i jeszcze krzyż zaczął mnie znowu boleć. Nie ciągle ale jak dużej posiedzę albo poleżę... Będę tak świrowała aż do wizyty pewnie. :)
 
Ostatnia edycja:
witam się wieczorową porą:-)

pół dnia spędziłam z synkiem nad wodą, także zaniepokoiły mnie Twoje słowa madziarrra :baffled: zmęczona jestem, brzuch mnie boli.. jutro odpuszczam wypad nad jezioro, może M pojedzie z małym a ja chwilę odpocznę i posprzątam mieszkanie..

corazon kochana, nie wiem, co napisać...:-(nadzieja umiera ostatnia..

zabka ja też na chwilę obecną nie mam żadnych dolegliwości oprócz bóli brzucha, także też mnie to niepokoi:dry:

szczebiotka mi też coś cola nie podchodzi;-)

w czwartek mam wizytę w mojej ginki, nie mogę się doczekać...
 
witam nowe dziewczyny:)

heledorka ja tez na wakacje sie wybieram:) juz w ta sobote lecimy do hiszpanii na tydz a pozniej do PL na kilka dni. Nareszcie odpoczne od pracy. Boje sie troche goraca, oczywiscie nie bede sie wystawiac godzinami na slonce i duzo bede siedziec w wodzie, ale i tak sie boje zeby nie zaszkodzic kruszynce. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze:)

corazon przykro mi bardzo, wierze jeszcze, ze wyniki bede pozytywne, nawet nie chce sobie wyobrazac ja Cie to boli. Ja mam bardzo niebezpiecznego krwiaka w czwartek usg i tez boje sie uslyszec najgorszego....trzymam za nas kciuki....
 
reklama
Corazon ja Ci życzę, żeby jutro się wszystko wyjaśniło, bo na pewno najgorsze jest to oczekiwanie i niepewność. Trzymam kciuki żeby wyniki pokazały, że warto walczyć!

Ja również się z rodzinką na południe europy na urlop wybieram niedługo i wcale nie zamierzam się stresować słońcem! Zabieram kostium jednoczęściowy, ale bikini również biorę:blink: I tak nie lubię się smażyć na słońcu, więc leżeć plackiem nie będę - ale to akurat mi nie grozi biorąc pod uwagę ilość energii jaką ma mój dwulatek. A tak przy okazji Mamy dwulatków jak sobie radzicie z kompozycją wczesna ciąża plus bunt dwulatka? U nas od kilku tygodni jest ma sa kra:wściekła/y: Moje dziecko codziennie po kilka-kilkanaście razy urządza sceny histerii, na wszystko jest "nie" i już mi uszy czasem odpadają od jego wrzasków. Aż się trochę boję tych wakacji - my w sumie jesteśmy w stanie olać jego krzyki i tupanie nogami, ale się trochę martwię jak będzie reagować otoczenie:-( nie chcemy wszystkim wokół psuć urlopu:-(

zabka wszystkie się cieszymy z powrotu rzyganka:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry