Witam i ja po udanym rodzinnym weekendzie
najpierw się napracowaliśmy, a potem się byczyliśmy

i na mały meeting też się czas znalazł;-)
Co do przewijania haha u nas ta sama akcja

widać dzieciaki marcowe na podobnym poziomie

jak mamy akcję "kupsztal" to obładowana jestem samymi zabronionymi rzeczami jak np piloty

i daję w małe łapki byleby tyłek leżał spokojnie

trzeba sobie jakoś radzić w trudnych czasach
Gratuluję wszystkim maluchom i podchodów do raczkowania, siedzenia, stania, pierwszych kroczków, pierwszych i kolejnych ząbków :-)
Meluśka ma na wierzchu cztery zęby- ale jak śmiesznie

dwie dolne jedynki, jedna dolna dwójka i od góry dwójka...

jakiś wampirek mi rosnie
Widać jedynki górne i dwójkę górną tuż pod powierzchnią ale się jeszcze nie przebijają.
Poza tym wariatuńcio lata na raczkach po całym domu, przeszkody omija- brat jej robi tory przeszkód, mała przez to przełazi i super się oboje przy tym bawią

staje wszędzie, drepta przy meblach, schodzi ładnie ze stania do pozycji siadu, raczków, gada, piszczy, warczy..

i notorycznie próbuje się puszczać

jak chce ją chwycić za dwie ręce to przynajmniej jedną mi wyrywa, a jak próbuje stać sama bez trzymanki to jest bardzo zaskoczona że jej się nie udaje i tyłek ląduje na ziemi

ale ćwiczy...
Asinka zdrówka dla niuni

:-) obstawiam ze mała będzie naszym pierwszym marcowym dzieciakiem samodzielnie przemierzającym świat na dwóch ;-)
Deizzi brawa wielkie dla Antosia za czytanie!!! Zuch facet:-)
On jako 6latek idzie do szkoły? jeśli tak to obie będziemy miały pierwszoklasistów mimo że mój rok starszy

No i nieźle zęby atakują..gratki i tulasy dla małego, żeby go za bardzo nie męczyło
Basieniak muuuła :* dla Piotrusia na 8 miesiączków:-)
Anka impreza goni imprezę


i dobrze, trzeba korzystać;-)
Ewciulek super że weekend tak udany

wyluzowaliście się, oderwaliście, akumulatorki podładowaliście

co do małej, lepiej żeby sama sobie wędrowała np przy łóżku...jak chce dreptać to staraj się może ją zachęcać do samodzielności, tak tylko z dobrego serducha radzę
Kania ujć to dopiero u was niezła będzie akcja zęby, trzymam kciuki żeby malutkiej nie męczyły tylko elegancko bezboleśnie wychodziły. I cieszę się że sprawa wyników wyjaśniona
co do babci-przykre pewnie dla babci że mała tak na nią reaguje, ale jak babcia chce to zmienić, to moim zdaniem sama powinna się u was pojawiać, ot tak czasem jak ma czas, nie zostawać z małą sam na sam, tylko stopniowo ją do siebie przyzwyczaić w Twojej obecności..
Dzieci niestety czasem tak mają i reagują płaczem na obcych, innych.. trzymajcie się..
do mam córeczek...jak najskuteczniej złapać siku małej??
przy Matiku łatwiej było, po prostu siusiak w worek hehe, a tu wyższa szkoła jazdy
