O Boże znowu no nie...
Sunshine Ciebie również przytulam..dużo, dużo sił Ci życzę, bo będą Ci potrzebne!
A weszłam, żeby powiedzieć, że troszkę mi lepiej jak się wypłakałam i wygadałam..
Wszyscy mi powtarzają tym razem musi być dobrze...ale nie musi..no właśnie nic nie musi co najwyżej może..
Agula żadnych specjalnych badań nie będę miała, oprócz powtórki badań na nadciśnienie, po stracie zrobiłam ich tysiące, tyle krwi co ze mnie spuszczali na badania, aż mi się zrosty porobiły na żyłach, teraz żeby pobrać to tragedia. No, ale nic konkretnego się nie dowiedziałam. Przyczynę straty znam i są znane powody przez, które to się może stać, tylko, że wszystkie te powody wykluczono w moim przypadku..stało się to bez powodu...
Oczywiście moja ciąża będzie inaczej prowadzona, ale to bardziej dla mojej spokojności, bo z medycznego punktu widzenia nie ma ku temu żadnych wskazań..jak to mówią lekarze smutny przypadek i tyle, nie rzutuje na kolejne ciąże. Dla nich smutny przypadek, dla mnie złamane życie.