reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2013

Kociatka pomagają ale dziś znów wylądowała u dr bo jednak obrzęk się powiększył, dostała wapno i jeszcze inny syrop i ma do końca tygodnia podobno zejść.
Noelka będzie wszystko dobrze :-)
Patrycja odetchnęłaś z ulgą co? Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze.
Martusia z upałów często puchną nogi, mocz je w chłodnej wodzie wieczorem jak już nie ma takiego gorąca.
 
reklama
Ja po dzisiejszej wizycie nareszcie odetchnęłam z ulgą:)) Usg genetyczne żadnych nieprawidłowości nie wykryło, maluch rośnie jak szalony mamy już 66 mm:D

Pokazałam Gabrysiowi zdjęcia po powrocie do domu to spojrzał i powiedział "ooo dzidzia":))
 
Truskafffka, Patrycja, Ala super, że same pozytywne wrażnia po wizytach, niesamowite jak te dzieciaczki rosną:-)

Noelka musi być dobrze, kciuki zaciśnięte i czekamy jutro na dobre wieści.

Kociatka to Ci się z tą wizytą udało, melduj po, co i jak, no i mam nadzieję, że jakieś fajne fotki wrzucisz:-)

Kania mam nadzieję, że Córeczka będzie się coraz lepiej czuła, marudzące dziecko w domu żadna przyjemność, patrzenie jak się męczy plus zmęczenie bo jednak wtedy więcej uwagi wymaga.

Moje Dziecie wreszcie usnęło, musiałam przy nim siedzieć co już dawno nie było potrzebne, ale biedny płakał tak żałośnie jak wychodziłam że nie miałam sumienia go zostawiać
 
Truskaffka, odpisalam :) rzeczywiscie zbieg okolicznosci:-D

Ala, ale Ci zazdroszcze... Super!

Szczebiotka, my standardowo usypiamy w naszym lozku... Rozpuscilismy dziecia, ale jest taki tulasty, zal zostawiac placzacego:sorry:
 
Kociatka ja małymi krokami odstawiałam, najpierw z naszego łóżka i przytulania do łóżeczka i ręki a potem dopiero zasypianie samemu. Czasami żałuję jak sobie przypomnę jak fajnie się wtulał, inna sprawa że nie chciał zasypiać z nikim innym tylko ze mną co czasami było uciążliwe bo ja często całe dnie z nim sama i wieczorem fajnie mieć choć chwilkę dla siebie. Nadal jednak trochę mi żal zwłaszcza jak mąż ma nocki ale teraz Szczepcio w naszym łóżku tylko wariuje, dla niego to świetna zabawa i nie ma mowy o spaniu
 
reklama
Do góry