A ja zasmarkana leże... o ile da się leżeć będąc w domu z trzylatkiem ;-) ale daje rade. Wczoraj dopadł mnie taki ból głowy że świat zniknął mi sprzed oczu. obudziłam się z takim samym bólem. Na szczęście sobie z nim poradziłam za pomocą kawki z rana ;-) Więc to chyba zasługa ciśnienia, które w ciąży strasznie mi spadło.
Kinga pokorzystaj i za mnie bo ja dziś nie wyściubiam nosa z domu.
Atra to super że Jakubkowi się poprawiło. Chyba najgorsze co może być to wymioty i takiego brzdąca. Przerobiłam to (włącznie ze szpitalem) jak młody miał 14 m-cy i mam nadzieję że nigdy więcej.
Ale ja wam zazdroszczę tych drzemek w ciągu dnia. Moje dziecie zaniechało tego już prawie całkiem (no chyba ze w trakcie jazdy zaśnie). Fakt że zasypia dzięki temu ok 21 i śpi do 8, bo wcześniej potrafił tańczyć do 23 a wstawał ok 6. No ale cóż, patrząc po suwaczkach to jest najstarszy ;-)