reklama

Mazurskie mamy !!!

W Bies w grudniu nie pracują i wszyscy mają wolne (mówi się że urlop wiec).
Co do siedzenia w domu to mnie też by to dobijało. Ale ja nie siedzę całe dnie w domu.. :) I nie uważam się za kurę domową :blink:
Filipek oczywiście zdrowy, mało co nam choruje:-) teraz śpi..
A jak twój szkrabek?
 
reklama
A ja siedząc w domu to uważam że jestem kurą domową i szczerze to nudzi mnie to siedzenie :tak:ale po woli mam nadzieję że odnajdę siebie i będzie ok
Alanek skacze po kanapie i nawet o drzemce nie ma mowy :no: zaśnie ale pewnie dopiero wieczorem.Do zdrowia wraca bo zaczyna broić i pyskować ale pozostał mu jeszcze kaszel i katar więc liczę że do 23 się wykurujemy i on i my.
A ja piorę sobie pościele i koce.Nie chcę mieć kupy prania jak wrócimy z Pl ;-)
Mi oczywiście cieknie z nosa a tak poza tym jest już ok.
 
aga najlpiej abyś znalazła sobie odpowiednie zajęcie itp żebyś nie czuła się jak kura domowa. A co tam Alan Ci tak pyskuje?
Niedługo do Polski lecicie, najwazniejsze abyscie wszyscy wyzdrowieli.
Madzia no to u was rzeczywiście lipa.. :sorry: ale ja tam lubię Biedronki:tak:
 
...mamy jeszcze 4 "ala markety"...a na większe zakupy (spożywcze) to trzeba jeździć do Olsztyna...o ciuchach też już nie wspomnę...ciuszki ciążowe to chyba koleżanka mi poszyje, bo oczywiście odpowiedniego sklepu nie ma dla takich "ciężarówek"...jakoś trzeba sobie radzić...a jeśli chodzi o meblowy to mamy tylko 1 porządny....ale za to nie brakuje nam pizzerii, grill-barów i knajpek...tego mamy pod dostatkiem...a z pracą to chyba tak jak wszędzie, gdyby nie granica w Bezledach (16km ode mnie) to ludzie by chyba kradli i mordowali w biały dzień:szok:
 
Jestem. Porobiłam sobie wszystko i Jakubcio wstał. Właśnie na nocniczku siedzi :tak:
A ja tam jestem za otwieraniem nowych sklepów. Niektóre fakt upadają ale inne są i mają dość fajny asortyment. A taka gazetka też nie odzwierciedli tego, co mozemy znaleść w danym sklepie. Co do cen, to po przejrzeniu gazetki enie uważam, zeby były wysokie. A wiadomo, zę mebli nie kupuje sie w markecie... no chyba ze jest coś fajnego (np tutaj podobają mi się te ogrodowe wiklinowe-cena nie jest wysoka!)
A co do Iławy. Miasteczko nam się rozwija a co się z tym wiąże sieć handlowa też (nie będe tutaj dawała danych statystycznych...piszę pracę inż m.in. ze strategii rozwoju gospodarczego Iławy).
Jednym słowem podoba mi sie :tak::tak::tak:
Gorzej by było, gdyby tak jak pisze Madzia były tylko trzy biedronki na krzyż...
No ale każdy ma swoje zdanie.

Madzia widzę dałaś radę obrucić po synka :tak:
 
:-)Jakub tak sie na bajkę zapatrzył, ze zapomniał chyba, ze na nocniku siedzi :-D Chociaż dzisiaj przyszła koleżanka z synkiem, to nie chciał zejść...tak dobrze mu sie siedziało :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry