nineczka
Fanka BB :)
maarta - nie ma sprawy, może panowie dostaną jakąś zniżkę na lot grupowy 
Dziś powinnyśmy jechać na rehabilitację ale nie jedziemy. Dla Hani chyba te wizyty są za dużym stresem. Każde próby ćwiczenia z nią w domu kończą się histerycznym wrzaskiem.
Wczoraj przestraszyla mnie strasznie. Mamusia miala wychodne i tatuś się nią zajmował. Bylo OK. Wrócilam do domu w sam raz żeby ja wykąpać i ulożyć do snu a co Hania zrobiła? Ledwo weszłam jak sie nie rozedrze
Nie mogłam jej nijak uspokoić. Z dobre 15 min darła się jak opętana
Ja już nie wiem co to może być, lekarz też nie wie, bo ogólnie jest zdrowa

Dziś powinnyśmy jechać na rehabilitację ale nie jedziemy. Dla Hani chyba te wizyty są za dużym stresem. Każde próby ćwiczenia z nią w domu kończą się histerycznym wrzaskiem.
Wczoraj przestraszyla mnie strasznie. Mamusia miala wychodne i tatuś się nią zajmował. Bylo OK. Wrócilam do domu w sam raz żeby ja wykąpać i ulożyć do snu a co Hania zrobiła? Ledwo weszłam jak sie nie rozedrze
Nie mogłam jej nijak uspokoić. Z dobre 15 min darła się jak opętana
Ja już nie wiem co to może być, lekarz też nie wie, bo ogólnie jest zdrowa
Plula na potęgę. Nawet jabluszko które ma bardziej wyrazisty smak jadła spokojniej. Kleik nie jest rzeczą niezbedną wiec dziś spróbujemy kaszki bananowej. Może to bardziej posmakuje. Chcę jej dać tą kaszkę, bo się z niej niezły glodomorek zrobił. Potrafi wtranżolić butlę mleka (więcej niż powinna dostawać) i dalej płacz z glodu. Może ta kaszka ją na dłużej zapcha
Po porannym strajku śladu nie ma -wrąbała 2 butle i śpi
paskudztwo
Julka też tego nie chciała i dostawała kaszkę mleczno - ryzową to już było pycha
I fakt nuda okrutna była... no chyba że pogoda ładna do do wózia i na spacer...