cześć dziewczynki!!
a my po spacerku, bo pogoda u nas iście wiosenna, słoneczko świeci, ptaszki spiewają i do tego moi chlopcy w drodze już do domciu (tak bardzo się cieszę, bo wytęskniona jestem niemiłosiernie

) oprócz tego dzisiaj minąl piąty dzień przebywania z moją mamą (max. ile mozemy razem wytrzymać

) mamy bardzo podobne charaktery-dominujace i o scesję u nas chwila moment

Z jednej strony to mam super- bo do kuchni sie nie dotykam, ale z drugiej ta "sucha palma" albo "twój tron-ty tu rządzisz"

dobijają

ale npjak się nie widzimy jeden tylko dzień . to jesteśmy straaaasznie wytsknione, codziennie do siebie dzwonimy ale jak już jesteśmy ze sobą parę dni to....


Agniesiu później wkleję zdjatka wózeczków:-)
Martunia dbaj nam tu o naszego Jakubka
Kinguś ale będziecie mieć fajowe walentynki

ja mojemu M kupiłam bokserki czarno-czerwone z amorkiem

mam nadzieję, ze mój mnie zaprosi na kolację

aczkowiek u nas rozmantyzmu nie będzie bo jak coś to my z całymm majdanem będziemy pakować sie do restauracji

a ja strasznie uwielbiam byc w walentynki w restauracjach, bo są tak ślicznie przyozdobione (tak od paru lat chodzimy na Przystań) i zawszew dzien walentynek jest jakieś wyjątkowe ciekwae danie - w tamtym roku ,zachwycila mnie sałatka, którą nome omen zrobiłam później w domciu i podobno dobra wyszła- tylko to była prowizorka - a skladniki był o ile pamietam takie: truskawki, sałata, granat, krewetki ikukurydza chyba i reszty już nie pamiętam

ale uwierzcie mi pychotka normalnie
