hej hej meldujemy że żyjemy

mamy się całkiem ok-tylko brzuchy nas bolą z przejedzenia!!! dziś odpaliłam na obiadek zraziki wieprzowe z pieczarkami w sosie pieczarkowym i do tego buraczki -no i teraz ufffff- uffff
Chłopaki spalają kalorie wariując na dywanie,a ja sobie zasiadłam do komp.
wczoraj pózno wróciliśmy wiec już nie było szans na pisanie -po prostu padłam.mój J trochę z teściem sobie przyszaleli wiec ja wracałam do domku.Kuba trochę w nocy marudził-nie wiem chyba mu ząbki dokuczaja ???

o....przyszedł do mnie mały krasnal i patrzy mi w komp.chyba czyta co do Was piszę???




Tosika-to tak jak ja też na wychowawczym

kawcię muszę koniecznie zrobić ale dziś bananów nie mam w domku

jutro zakupię!!! (ale ta szkl.kawy to ma być gorąca?-chyba?-tak myślę. a...i ile tych lodów???)
Aga-fajnie macie z tą zimą!!! u nas tylko chlapa i pełno błota!!! szaro buro i paskudnie!!! do tego dziś padała jakaś kasza manna!

bylismy w mieście i akurat nas dogoniła- J pojechał szybciej samochodem bo musiał do sklepu a Kuba nam zasnął na dworzu i musiałam z buta wózkiem śmigać bo go budzić nie chciałam -zmokłam i miałam dość!
Marta-jak tam już wróciliście od dziadków???
Kinga-jak po wczorajszej imprezie?
Liwus-Tosika ma rację teraz czas na koleżanki z BB

