no ja to jestem jak
Kinga- nie mogę sie wpaasować w Was

jak jestem to Was nie ma, jak mnie nie ma to Wy jesteście, no kurka nie robota taka
Liwcia no super że jesteś, bo już sie martwiłam co z tobą:-)
Martus to musimy razem sie wspierać chorobowo
Kasiula a mów tak do mnie jeszcze



bo ja chyba Wam nie mówiłam, ze dom moich rodziców stoi w miejscu gdzie kiedyś czarownice odprawiały sabaty?? i to miejsce nazywało się Lau Garbis (czy jakoś tam

) więc poniekąd.....
Syneczki przyznam się Tobie, ze my robiliśmy Tosieńke książkowo na dziewczynkę

(bo ja marzyłam o dziewuszce) a ze mamy już doroslego synka, to powiedzialam M, ze robimy to raz w miesiącu (wg zaleceń) i grama wiecej

a jak wyjdzie drugi chłopak to robimy do bólu....aż bedzie dziełcha



:-);-)



i stary tak się przestraszył i chyba wyprosił tam na górze a co by tak raz a dobrze się wkręcić



czyli pomocą służę:-):-)
no tak a
Aga poszła spać,
Kinga zabawia M

to ja sobie chyba kąpiel w magnolii strzelę:-):-):-) u mnie też wszyscy śpią
acha dzisiaj już dwa razy wdychaczkę wzięlam i już mnie lepiej aczkolwiek boję się nocki (bo ja dusznosci przeważnie w porach nocnych miałam:-() ale ma być dobrze i już
