reklama

Mazurskie mamy !!!

Aguś zgadzam się z Tobą w pełnej rozciągłości :tak::-) grunt żeby być konsekwentnym w jego wcielaniu w życie i miec pewność że to słuszna droga :-) boshhh chyba minęłam się z powołaniem zamiast prawa trzeba było isć na filozofię hahaha :-p
 
reklama
no nie ma już nikogo poza nami,dziewczyny zajęte pewnie :blink:

a ja już nie wytrzymam,za raz pęknę,objadłam się ptasim mleczkiem na to mandarynki i snickers hehe a za chwilę biorę się za kolacje a dziś mamy zapiekanki mniam mniam :-p
 
nie ma co mieszanka wybuchowa - słodycze owoce i zapiekanka. Ja też zajadam ale już typowo kolacje chleb z kiełbasą i chrzanem cały dzień się tym żywię, jak mnie naszło :baffled: Z kolacją w zasadzie jest tak ze mąż wracając z pracy średnio koło 19 zjada spóźniony obiad jednocześnie to też kolacja Amadeuszka po czym mały idzie spać. Ja z Oliwierkiem wcinamy koło 20 kolacje a mąż zapchany obiadem dopiero a wtedy to Oliwierek dojada kilka kęsów i sam zasypia. Poplątane z pomieszanym ale inaczej nie idzie ;-)
 
a ja już nie wytrzymam,za raz pęknę,objadłam się ptasim mleczkiem na to mandarynki i snickers hehe a za chwilę biorę się za kolacje a dziś mamy zapiekanki mniam mniam :-p
Jejku jak ja zazdroszczę:tak: ale bym snikersa zjadla hehe, niesttey musze jeszcze na takie rarytasy poczekac:-(
Aguś zgadzam się z Tobą w pełnej rozciągłości :tak::-) grunt żeby być konsekwentnym w jego wcielaniu w życie i miec pewność że to słuszna droga :-) boshhh chyba minęłam się z powołaniem zamiast prawa trzeba było isć na filozofię hahaha :-p

dokładnie, zgadzam się w całej rozciągłości:tak:
Każdy ma swoje zasady i swoje wizje wychowania dzieci, najwazniejsze to, żeby sie tego tzrymac:tak:
 
Dzień dobry zapracowanym i leniuszkom :-)
Zaczeliśmy dzień bardzo optymistycznie ciekawe tylko jak się skończy ;-)
W miarę wyspani dzieci na nogi postawili mamę po 9. Na śniadanko jajecznica. Amadeuszek objedzony siedzi mi na kolanach rączkami podpiera pulaski i co chwilkę organizm daje znać ze przyjął jedzonko w bardzo głośny sposób:-D:-p Oliwierek kończy swoją porcję oglądając "Opowieści mamy Mirabell" a ja dopijam kawke i zadowolona z faktu iz dziś wolne już myślę jak sobie życie utrudnić i co dziś mnie czeka:zawstydzona/y: W tle brzdęka muzyka u nas bez niej ani rusz jak nie w tv to komputer a nawet z komórki. Już nawet nie chodzi o to że ja jestem maniakalnym słuchaczem ale dzieci same sie do tego przyzwyczaiły i pierwsze co mówią rano po przyjsciu do salonu to MAMA ĆE LALA. Ami generalnie ma jakieś zadatki na muzyka nie wiem czy to wpływ imienia :-D:-D:-D czy tez genów (nieskromnie się pochwalę że jestem po szkole muzycznej) ale mame duma rozpiera jak dwulatek choć coś dziedziczy po mamie :-)
Miłego dnia a my zabieramy się za kuchnie następnie pranie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry