reklama

Mazurskie mamy !!!

no wlasnie jak dziecko zapyta to ja tez rozumiem...ale zauwazylam ze rodzice zbywaja dzieci albo mysla ze ja bede dzieciom tlumaczyc zamiast ich samych. sytuacja np z poczekalni spod gabinetu echo, dziecko pyta rodzica co sie stalo dzidzi (Oli) ze ma plasterek na nosie, rodzice na to ze maja sie mnie zapytac ze oni nie wiedza i wysylaja dziecko do mnie. a ja nie widze potrzeby ani ochoty obcym ludziom rozpowiadac co sie Oli stalo... albo ostatnio sytuacja w sklepie gdzie najpierw ja kupilam spodnie, pozniej mama plaszcz. za pierwszym razem jak podchodzimy do kasy i mam Ole na reku sprzedawczyni pyta czy sobie nie wyrywa "tego" nosa. tak sobie wypalila z tym pytaniem. ja odpowiedzialam krotko ze nie (taka prawda). podejscie drugie do kasy, ta sama laska pyta czy Ola bardzo jest chora ze musi "to" miec. moja odpowiedz tez krotka "Ola nie jest wogole chora". no kurde ja naprawde nie robie tragedii z tego co nas spotkalo, ludzie maja duzo gorzej, jakos sobie radzimy z tym jak jest, a takie pytania ludzi i mnie dobijaja i wkurzaja. ludzie mysla ze ja kazdemu kogo pierwszy ra zwidze zaraz bede cala historie swojego zycia opowiadala...\


tom sie wygadala :)
 
reklama
marta nie przejmuj się tymi ludźmi ważne że masz kochana śliczną córcie i tyle.Niestety ludzie potrafią być bezczelni.
ja miałam sytuacje jak z Bartkiem byłam na placu zabaw i był chłopiec chyba z napięciem mięsniowym bo chodził ale miał sztywne rączki wyciągnięte do przodu.był w wieku bartka no może trochę starszy.Bartuś leciał do niego i bałam sie że go przewroci na szczęscie tego nie zrobił a ja normalnie do niego gadałam uśmiechnęłam się tak jak do innych dzieci.ja nie widziałam w tym nic nadzwyczajnego i w życiu bym się nie zapytała mamy chłopca co mu dolega bo po co?ale widziałam jak wszyscy wokół się gapili.niestety tak już jest ale trzymam kciuki żebyś się uodporniła;-)
mój aniołek już śpi a ja z mężusiem odpoczywamy
zapowiadają super pogodę:-)
 
aguska ja sie raczej nie uodpornie:) jedyne co to mam wiecej odwagi zeby wygarnac i zwrocic uwage ludziom. dzis znowu mialam akcje w pociagu, ze starym dziadem sie klocilam...
ludzie naprawde albo nie mysla albo sa bezczelni na maksa...
ja zagaduje i usmiecham sie do dzieci z MPD, z zespolem Downa czy innych chorych maluszkow, a widze czesto takich na rehabilitacji. Dziecko jak dziecko, nie jego wina ze zachorowalo, a odrzucenie jest chyba najgorsza rzecza jakie te dzieci moze spotkac w spoleczenstwie..
wogol stwierdzam ze znieczulica w naszym swiecie panuje okropna...
 
O widzę że najdrażliwszy dla mnie temat jest tu poruszony! Marta rozumiem Cię i na takie zachowania ludzi uodpornić się nie da .
Jak Pawełek miał problemy z wątrobą to był taki żółciutki i oczywiście ludziska się gapili i komentowali że przesadzam z sokami marchwiowymi a mnie roznosiło bo ileż można słuchać zwłaszcza że on soków nie pijał :wściekła/y:to tylko jeden przykład
A mogłabym tak bez końca ....Na początku się krępowałam ale teraz potrafię parę słów im posłać by im w pięty poszło !!!
 
Witajcie!!
Kto się z kawą dołączy?!

caramel_macchiato220.png
 
Hej kochane.
Moje dziecko dziś pobiło rekord spania:)
Udało mi się go położyć wczoraj o 21 i od tej pory spał do 11:) Ja wstałam po 8 i już zdążyłam okna pomyć i trochę posprzątać a ten spał i spał:) Zaraz chyba na spacerek się wybierzemy, bo muszę mamie zakupy na święta zrobić, bo stale pracuje i nie ma kiedy.

Miłego dnia dla wszystkich mazurskich mamusiek:) Piękny dzień dzisiaj!:)
 
A my już po spacerku :tak:
Przepiękna dzisiaj pogoda jest...
Spotkałyśmy się z Bietką w piaskownicy... :)
Później zaliczyliśmy lody...
A teraz już domek, bo niedługo obiad mają przywieść :-) Dzisiaj się lenie i nie robię heh
Wpaść ma facet i zrobić mi kosztorys kuchni... No i ciekawa jestem czy damy radę finansowo, zeby za jednym zamachem kuchnię urządzić :confused:

A mnie coś głowa pobolewa... Chyba za dużo świeżego powietrza :happy2:

Kasia normalnie pod wrażeniem jestem...ale ci Alex śpi!!
 
reklama
hejka ja już na mieście byłam wszystko załatwiłam potem bylam z bartusiem w biedronce w aptece i przy okazji na spacerku:-)
zaraz powieszę pranie odpoczniemy i znowu wychodzimy dada:-)
Kasia poprostu aż nie mogę uwierzyć ile ten twój synuś potrafi spać!szczęściara z ciebie:-)pewnie rośnie ci teraz bo mój Bartek zawsze jak ma etap wzrostu to śpi więcej tak zauważyłam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry