A
Agutek
Gość
Agutku wypróbuj kapturki silikonoweja bez nich to pewnie już bym Natalke karmiła mlekiem modyfikowanym bo skubana tak gryzie że sutki miałam zmasakrowane
i podobno najlepiej sutki goi mleko z piersi a przy karmieniu w kapturku to mleko jest tam cały czas
![]()
Stosowałam je na początku i już prawie tydzień jedziemy bez nich. Próbowałam dać znowu małej jeść w nich ale kiepski jej już idzie - przyzwyczaiła się do gołej piersi, a ja ryczę po nocach i myślę o butli...Ale póki co nie poddałam się. Chociaż łapią mnie już porządne nocne kryzysy. W dzień jeszcze jakoś ujdzie. Mam nadzieję, że wytrzymam.
Dookoła panuje terror laktacyjny - lekarz, położna...wszyscy tylko o karmieniu piersią trąbią, że aż strach przejść na butlę, bo zlinczują jeszcze człowieka
polecam masc Medeli na bolace sutki, mi bardzo z Jasiem pomogla
![]()
Mam ją. Mam wrażenie, że 44 zł wyrzucone w błoto. Na razie nic mi nie pomaga
:sick:
Ech, idę znowu pocierpieć i nakarmić małą.
ja bez nich to pewnie już bym Natalke karmiła mlekiem modyfikowanym bo skubana tak gryzie że sutki miałam zmasakrowane
jak coś się wspomni o butelce to człowieka traktują jak wyrodną matkę
Poza tym bardzo ładnie przespała resztę czasu. Niestety to zapewne tylko jednorazowy incydent i nie ma co się zbytnio cieszyć, a szkoda ;-) 

