• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

MENU naszych marcowych pociech

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja też nie podaje małej słodyczy:no: czasami babcia chce małej dać do polizania ale ja nie pozwalam:no: później wszyscy na mnie patrzą jak na wyrodna matkę bo to takie dobre a ja nie pozwalam:baffled:

znalazłam przepis na kluseczki z Bielucha:tak: + mąka + jajko gotuje się je na wodzie:tak: zrobie małej zobaczymy czy jej zasmakują:confused:

zastanawiam się czy dziecko musi jeść mięso codziennie:confused::confused:
 
reklama
roksi ja też nigdy nie pozwalam nikomu małej dać nawet polizać i też na mnie dziwnie patrzą, ale mam to w nosie. Zdrowie dziecka ważniejsze.
 
Ja tez musiałam surowo zakazać dawania dziecku słodyczy. Ja czasami dawałam ugryźć drożdżówkę i juz nie daję bo dziecko łatwo przyzwyczaja sie do słodkiego a później mniej chętnie je inne rzeczy. Tak mi się wydaje.
 
Dziewczyny kojarzycie aktorkę z Rodziny Zastępczej najstarsza córka w domu:tak: chyba nazywa się Monika Mrozowska:confused: ona ma córcie chyba już taką ok 4 lat i nigdy jej nie podawała mięsa:szok: oboje z mężem nie jedzą mięsa i dziecku tez nie pozwalaja:szok: ale nie wiem czy to do końca tak zdrowo dla dziecka:baffled:
 
Dziewczyny kojarzycie aktorkę z Rodziny Zastępczej najstarsza córka w domu:tak: chyba nazywa się Monika Mrozowska:confused: ona ma córcie chyba już taką ok 4 lat i nigdy jej nie podawała mięsa:szok: oboje z mężem nie jedzą mięsa i dziecku tez nie pozwalaja:szok: ale nie wiem czy to do końca tak zdrowo dla dziecka:baffled:
Jeżeli dieta jest przemyślana, uzgodniona z lekarzem, itd, to pewnie jest to do przyjęcia. Chociaż temat raczej kontrowersyjny :tak:. Na pewno nie może być tak, że nie daje się mięsa ani nic w zamian :no:.
 
U nas dzieje sie cos niedobrego z jedzonkiem:-(, Piotrus nie chce jeść moich zupek:szok::-(:szok:, wczoraj tylko skubnął, a dzisiaj to juz w ogóle nie tknął:no:, miałam rezerwy słoiczkowe i spróbowałam mu podać.

No i zjadł z apetytem:szok:, co oni tam kładą, że dzieci to lubią:confused::confused::confused::confused:
 
U nas dzieje sie cos niedobrego z jedzonkiem:-(, Piotrus nie chce jeść moich zupek:szok::-(:szok:, wczoraj tylko skubnął, a dzisiaj to juz w ogóle nie tknął:no:, miałam rezerwy słoiczkowe i spróbowałam mu podać.

No i zjadł z apetytem:szok:, co oni tam kładą, że dzieci to lubią:confused::confused::confused::confused:
A u Nas było tak, że córcia na początku nie chciała jeść moich zupek, a ze słoiczków jadła. A teraz nie ruszy nic ze słoiczków, no i je to co my.
 
reklama
Ja mam jeszcze jedną swoją zamrożoną...może spróbuję w weekend podać?
Jak nie ruszy to chyba do 18-tki nic jej nie ugotuję :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry