Witam z rana.
Małemu coś oczko spuchło, wczoraj ropa mu leciała. Dzisiaj chyba na pogotowie z tym pojedziemy.
A wczoraj zrobiłam małe porządki, dzisiaj kolej na te większe :-), i upiekłam ciasto takie piernikowe z kremem kokosowym i śliwkową nutellą. Normalnie pycha. Dzisiaj muszę się z nim rozstać, bo dietke trzymać muszę. Przynajmniej dla S będzie więcej. :-)
SYLCIA Oby to była tylko zwykła grypa. I żeby Nadia nie złapała tego. Bo ty swoją chorobę jakoś przeżyjesz, gorzej jak dziecko będzie musiało się męczyć. Trzymaj się.
MŁODAM Ja miałam to samo jak byłam w ciąży. Ale jak pomyślałam że takie są uroki bycia w ciąży, to mi się lżej robiło. W końcu tak być musi. A kwestia tego jak się wygląda po ciąży to jest różna. Po jednej spada wszystko, po drugiej prawie nic. Ważne jest odpowiednie odżywianie w trakcie ciąży, i po i nie będzie o co się martwić :-) a ile już masz na plusie? Jeśli można wiedzieć oczywiście?