• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Agulek dokładnie :) też tak mam. tak samo jak kiedyś nie lubiłam pomidorów a pomidorówka to moja ulubiona zupa. no ale teraz się to zmieniło, pomidory też chętnie jem:-)
polna widzisz, nawet Ania mówi, że żurawina za słodka. a po zmieszaniu z ananasem to już w ogóle pewnie będzie za dużo... chyba, że gdy się ją ogrzeje to ta słodkość gdzieś tam wyparuje:-D
 
reklama
A ja zmienię temacik. Tak mi się nie chce prać że szok.... jak sobie pomyślę o tym płukaniu, wydrzymywaniu itd to aż mnie bierze, ale chyba nie mam wyjścia. Jak mały uśnie na noc to coś przypuszczam że jednak mimo lenia jaki mnie dopadł będę musiała wyprać;/

GRECJA no to dobre z tymi pomidorami, ale powiem wam lepszą checę. Mój narzeczony pomidorówki nie lubił a sos pomidorowy uwielbiał. Szok... no więc jak robiłam pomidorókę to odlewałamw osobny garnek i zaciągałam na sos, ale jakiś czas temu powiedziałam że się skończyło i ma jeść zupę bo jeszcze na mózg nie upadłam żeby takie coś mu wyczyniać. No i nauczyłam go jeść zupkę;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
polna takiego smaku mi narobiłaś, że jutro na obiad będzie kotlet z ananasem i serem:-D a ta żurawina i tak jakoś dużo cukru ma jak dla mnie...

ja to muszę się teraz uczyć, bo przez 3tyg mam rzeź na uczelni. same zaliczenia no i sesja, a tak mi się nie chce:baffled:
 
Agulek przedewszystkim chodzi zeby nie nabijac postow - jak chce sie co dopisac to edytujemy posta !!

Grecja to Ty jutro a j w niedziele zrobie :-p ja dzis zrobilam surowke z kiszonej kapusty i marchewka wiec jutro podgrzeje ziemniaki i wyciagnie sie mielone z zamrazarkii na patelnie :-)


Ok uciekam bo slysze dzwonki ministrantow :-D:-D:-D
 
tzn. nie pisać jednego pod drugim. Tylko edytować i dopisywać. No chyba,ze minęło troszke czasu a nikt nie pisał.

Dziś widzę wiodący temat kulinarny. A my bez obiadu:( Musiałam isc do biblioteki oddac książkę po roku. Miałam płacić 100zł-ale babeczka litościwa i tylko 10 zł wzięła. Mam dziś szczęscie:):):)
 
tzn. nie pisać jednego pod drugim. Tylko edytować i dopisywać. No chyba,ze minęło troszke czasu a nikt nie pisał.

ok rozumiem, dobrze to teraz zrobiłam?

kurcze nie wyszło, jak mam to zrobić żeby to na co chcę odpowiedzieć było w ramce tak jak wy to robicie?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Jak napiszesz i już wyślesz. To potem w dolnym rogu posta jest edytuj i mozna cos dopisac.

Narazie lecę-bo mały dziś nic tylko wyje. Mam ochote wyjsc i wrocic jutro. Nie poznaje mojego dziecka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry