WITAM WAS KOCHANE!
NIE URODZIŁAM !!
ale dzis mialam wolnego troche w szpitalu i na chwile przyszlam do domu

(czytać:uciekłam ze szpitala na pare godzin haha) dopiero o 15 na tetno o 16 na temperature i o 17 na ktg bedą wołać to na 15 pojde do szpitala!
Ogólnie robilam wszystko, biegalam po schodach od 8 rano do 19 wieczorem z przerwą jedną na obiad i nic! Cały szpital juz mnie zna z tego ze chodze po schodach, a w miedzy czasie pod prysznicem jestem i jak na ktg mnie wolają to nie ida do sali tylko na schody albo do lazienki...
Leże już tydzien jestem wściekła, moja mama znowu pije ;/ Moja babcia tez poszla w tango ;/ nikt mnie nie odwiedza, tylko przyjaciel i tata.. I tata tez nie na dlugo bo w domu musi mamy pilnować! ;/ Ogólnie płacze cały czas, skurcze miewam do 100 na ktg w ciagu pol godziny moje dziecie sie okolo 90 razy rusza, ogólnie wszystkie polożne mowia ze przy 100 to ja juz rodzic powinnam a ja tych skurczy prawie nie czuje, poza tym mowia ze moje dziecie sie najwiecej rusza.
Mialam usg dzidzi moje waży 3528 ;D Aaa no i widzialam jajka ;p wiec raczej chłopak!! ;P
Zobaczymy jak sie urodzi. W niedziele mają mi cewnik założyć- to ma podobno na rozwarcie pomoc i przyspiesza podobno

A pozniej kroplówka...
No ale dzis juz ostro mnie skurcze łapią, mam takie nerwy, w domu syf, od kad przyszlam sprzatam, okna myłam, firanki, zasłonki wszystko. W pokoju byl u mnie remont ,ale poza tym wszedzie przez matke syf. butelki sie wszedzie walają ah szkoda gadać.
Moja mama raz tylko u mnie w szpitalu na 5 minut byla ;/ ;( ogólnie nigdy jej tego nie wybacze ze w chwili kiedy jest mi najbardziej potrzebna jej nie ma!! ;( Rozstalam sie w dniu przyjścia do szpitala z P.
Ogólnie okazało sie ze moj tata, jest tak naprawde za mna najbardziej. Cała rodzina próbuje mi wmówić ze sie pusciłam i to nie dziecko mojego bylego.. ;/ Jakieś snują chore pomysły... Naprawde cała rodzina przeciwko mnie, akurat teraz, kiedy ich potrzebuje najbardziej. A tata ktory najgorzej moją ciąże przyjął teraz sie mna bardziej opiekuje i o mnie martwi jak ktokolwiek inny!!
I na 99% moj synek bedzie miał imie po dziadku: Wojtuś.
Przepraszam was za te żale, ale nie mam nikogo komu moglabym sie wypłakać, przyjacielowi niby sie wypłakałam raz, ale ile ja bede chłopaka męczyć...
Przechodze naprawde trudny okres w życiu i okazało sie ze ani na rodzinie ani na nikim nie moge polegać- a tak niby wszyscy mieli przy mnie być. Jest mi przykro i non stop płacze przez to

Tymbardziej ze wiem ze tylko ja i tata wyczekujemy malucha... Kazdy ma nas w dupie...
3majcie sie, bede sms pisać dziewczynom mam nadzieje ze wam przekażą jak sie urodzi młody!