• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

reklama
Daffi my tez mamy swita obchodne:-D. Na śniadanie w Wielkanoc do mojej mamy, potem wracamy do domu i po południu do mamy T., a w poniedziałek znowu do mojej mamy bo sie rodzina moja zjeżdża. Takie święta lubię najbardziej:-p
 
No do tego lekarza to moze po swietach sie dostaniemy na NFZ.

Ja jestem tez ciekawa kiedy dostane rodzinne bo to co M zarobi to poszlo na leki i na paliwo :/ gaz w butli sie konczy, zostalo mi malo pampersów :/ mam nadzieje ze w piatek rodzinne przyjdzie bo jak nie to niewiem... siedze w domu w swieta, chociaz wymówke bede miec bo Daniel chory ;] heh...

Miki wstal, zjedlismy obiad, i ja sie biore za ukladanie ciuchów u daniela i hani... bosze, musze przebrac które za male, które wiosna lato,a które schowac bo zimowe.... nie chce mi sie, swoje i m juz zrobilam:/
Na dworzu ładnie, wiec po poludniu wyjdziemy bo sie pytałam pediatry czy mozemy, wiec tak, tylko do uszka Daniela musze wate wkladac :dry: damy rade.... jakos.... musze :baffled:

edit.Aco do swiat to mielismy w planach niedziele spedzic 2m od domu czyli u moich rodziców, a w poniedziałek pojechac do tesciów, tyle ze w takim przypadku uprzedzimy ze chorzy sa wszyscy by nie bylo tego dnia nikogo z dzieckiem bo maja tam dwójke co moga przyjechac tez... mi to akurat pasi bo ich nie lubie :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
umi z czym te kombinacje?bo nie wim...


Wreszcie jakis powód do radochy, bo rodzinne dostałam tez :-D ;-)
No i do laryngologa dzwonilam od rodziców, i dopiero na poczetek maja chciala mnie zapisac,:szok: ale ze powiedzialam ze to dziecko i ze mu strasznie ropa leci z ucha (bo tak jest niestety:-( ) to powiedziala ze jutro jeszcze lekarz przyjmuje bym przyjechała od rana do 13:30...
Bede musiala z tata jechac, bedzie gadal pewnie ze znow musi od roboty z pola sie wyrywac i jechac... choc szczerze moglabym sama pojechac, ale cóż.... :dry:

edit. aaa i ciuchy ułożyłam.... :tak::cool2:
 
a my siedzieliśmy w trójkę na ogrodzie z przerwą na obiad, J pojechał godzinę temu na kurs, jak wróci na solarium mnie zawiezie.

Umi
- tak, maśc sterydowa pomogła, oby tylko nie było żadnego nawrotu..
Eliza - super, że masz rodzinne i że do lekarza z Danielkiem już jutro jedziesz:)

U nas od soboty do poniedziałku będzie brat z rodzinką na świętach. Pewnie też odwiedzimy teściową w któryś dzień:)
 
Eliza Zdrówka dla Daniela.
Mioje święta będą takie ze w niedzielę być może pojedziemy do mojej mamy, o ile będzie w domu a w poniedziałek jedziemy na chrzciny, ale zastanawiam sie czy S samego nie wysłać. może i nie wypada tak zostawac w domu ale nie mam ochoty na spotkania z obcymi mi ludźmi. wstydzę się że tak źle wyglądam na dodatwek nie mam w czym pójśc. pozatym tam u kuzyna S starsze córki miały ospe jakies dwa czy trzy tygodnie temu więc skoro S nei chciał Juztynki wziać do nich wczoraj to powiem że nie pojadę bo z dizecmi ktoś musi siedziec bo i ch napewno nie weźmiemy.
 
Eliza ojej... biedny Daniel.. :-( laryngolog na pewno coś zaradzi.


Vegas szybko Ci pomogła masć, bardzo fajnie.


My 3 godzinki byłyśmy na podwórku, Julka zakochana w piaskownicy :-D i nawet nauczyła się sama włazić i wyłazić z niej.
No i oczywiście nie obeszło sie bez jedzenia piasku :-D grzeczne dziecko sobie nałożyło na widelczyk i do pyzy na szczęście szybko zabrałam wiec tylko umoczyła jezor.


A co do świąt to my na śniadanie idziemy do mojej babci bedzie kilka osób z rodziny, na obiad przychodzą do Nas brat M z dziecmi i zoną, a w poniedziałek my idziemy do nich i tak zleci.
 
reklama
My własnie wrócilismy z dworku.
Dzieciaki tez w piasku siedziały i marudzily ze nie moga babek zrobic, chcialy bym wytrzasnela skas mokry piasek... :dry:
Zaraz ide ich wykompac...

Jejku musze miec oczy dookola glowy, Miki mi przy wszystkim sie juz podnosi i staje.... Zaczyna sie... jeszcze z miesiac - dwa i bedzie smigal po domu a ja za nim :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry