• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Liza ale nie o to mi chodziło, tylko coś świętujecie, do czego bardziej wagę przywiązujecie do rocznicy śluby, czy do rocznicy związku. Co jest dla was ważniejsze:-p

Daffi to tak jak Kacper twoja Julka, a potem znajduje lizaki w różnych dziwnych miejscach...:-D
 
reklama
Daffi witaj, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!! :) rozumiem że ten suwaczek to wasz związkowy lub ślubny tak? :)
Liza ładne suwaczki zrobiłaś! ;-)
 
normalnie z dnia na dzen chyba dopada mnie dol moje zycie zrobilo sie nudne,wdala sie jakas monotonia codziennie to samo juz mam dosc przez to zrobilam sie nerwowa.macie jqkies rady co ztym zrobic
 
Elwirka zmień otoczenie mnie też to dobija.... Ale... teście za tydzień do Szwecji na tydzień i jak wrócą to na ostatni tydzień sierpnia i trochę września mur beton przyjeżdżam do rodziców bo nie dam rady a i może C trochę za mną zatęskni i będzie miał lepszy humor i nastawienie do życia:D
 
ooo same rocznice dzisiaj:-D daffi najlepszego:-) dołaczyłabym sie do waszego szacownego grona ale niestety musze czekac ponad miesiąc. :szok: Własnie sobie to uświadomiłam, bo myslałam ze mam jeszcze ponad pół roku do rocznicy, a my przeciez sierpień mamy!

Daffi heh mój nie ma na tyle długich włosów, żeby sobie je tak skleić, ale juz nie raz wyciągałam spod łózka czy nawet odklejałam mu z tyłka bo sobie siadł na nich i do spodni sie przykleił:-D
Elwirka, spotaknia ze znajomymi moga pomóc, znam ten ból mio ze ja z Kacprem niecałe 3 iesiace siedziałam i myslałam, że mnie coś trafi...
 
Elwirka znam to uczucie... też to przechodziłam i to nie raz i pewnie jeszcze wszystko przedemną. ŻYCIE!
wiesz tak już jest że czasami zakrada się monotonia w życie i co poradzisz... to że się nie dasz! wyjdz do ludzi... zapisz się na basen albo na siłownię... albo coś w tym stylu nie wiem co lubisz. Masz koleżanki? spotykaj się z nimi. Łykaj witaminki i myśl pozytywnie.. chociaż tyle ale to pomaga..
Ja mam za sobą nie jedną depresję... :\ ale zawsze udawało mi się wydostać z dołka, mąż mi też dużo pomógł
 
A na urlopie super :-) Majka też :-) Zaczęła mi spać jak dziecko ;-) Tzn miała jedną drzemkę 1,5 h około 12 ;-) Zobaczymy czy tak zostanie. nawet w nocy się trochę poprawiła ;-) Jak zasnęła o 20 to tak do 23:30-24 miałam luz :-D Po kilku dniach dołączył do nas M i też o dziwo było dobrze;-) Nie truł,starał się itd. nawet wysyłał mi sms,że mnie kocha itd:-D A wczoraj lekką ręką wydał 100 na siedzenie dla mnie do motoru :-D:-D

Oczywiście pewnie za 2 dni wszystko wróci do normy:dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry