Hej
U nas ciagle draka o zeby, jeju ja zwariuje chyba.. Wczoraj caly dzien ryk..
Kupilismy malej klawiature taka do kompa bo demoluje nam lapka hehe

teraz jednak ma lepsza zabawe z puszka cukierkow

pozniej wam wstawie fotke bo z tel poprzekrecane wskakuja.
Ja jeszcze leze, mam meeeeeega lenia dzis, dobrze ze mam obiad z glowy. Jedynie malej zupke zrobie ale to pikus.
Pogoda nas nie rozpieszcza. Ostatnio tak wialo ze myslalam ze urwie glowe a dzis leje.
Rodzice juz w domu, w czwartek polecieli, mieli 40min opoznienia troche ich rzucalo bo wiatr byl. A na lotnisku bylo napisane ze loty do i z Francjii odwolane. Znajoma w czwartek wracala z Pl to mowila ze przy ladowaniu tak mocno wialo ze samolot rzucilo na prawa strone i delikatnie z pasa zjechal

zawal bym miala pewnie.
W styczniu mnie czeka lot i to z Maja na sama mysl mam pietra. Do Pl razem z T a on wraca po tyg a ja zostane troche sobie. I bede wracac z nia sama badz z bratem i mama ale to sie okaze pozniej.
Milego dnia
