O jeny, wrocilam Was poczytac dziewczyny po paru dniach, a tu 200 postow do nadrobienia... Tyle to ja nie dam rady
Widzialam ze od nowa sie ktos tu przedstawial, ja w sumie jestem jakby nowa wiec powiem "Witam" raz jeszcze. Mam 24 lata i od dwoch miesiecy jestem mama Jasia, jest to moje pierwsze dziecko

Strasznie sie obawialam jego przyjscia na swiat, poniewaz mieszkamy w Anglii, z dala od domu, i jestem tu sama, bez pomocy cioci, mam, i babc. Jasiek jednak jest strasznie bezproblemowym dzieckiem, i dal mi piekny i latwy start w macierzynstwo

Pomimo obaw czekalam na niego z usmiechem na ustach- choc ciaza byla dla mnie meka pod wzgledem fizycznym
Za miesiac lece z nim do Polski po raz pierwszy- niestety sama jako ze moj luby nie uprosi sie o urlop. Nie wiem jak poradze sobie na lotnisku z tym calym bagazem ktory zamierzam wziac, wiec zdecydowalam ze Mlody pojedzie w szelkach zamiast w wozku- ja bede miec wolne rece, on w szelkach zasypia w trymiga, no a wozek na miejscu zorganizuje od kolezanek
Nie wiem jak u Was, ale u nas pogoda straszna, i mimo ze jest cieplo to leje jak z cebra, wiec na spacerze juz drugi dzien nas nie bylo

A, i jeszcze tak sie pochwale- moj Jasiu juz kolejny dzien obudzial sie w nocy na jedzenie tylko raz, wiec nocki mamy coraz lepsze

Pozdrawiam Was wszystkie, dorzucam fotke Jasia na koniec
