• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

moja ....cytomegalia

reklama
Sorki ale ostatnio nie przesiaduje przed kompem....

Zuzia jest cały czas na tlenie...doczepione ma wasy..niby dostaje nie wiele ale bez tego nie daje rady. Ja jestem w szpitalu dłuzej , siedze z nia 3-4 godzinki i się kangurujemy.

Ma masaże, niestety tylko przez 15 min. ale dobre i tyle. Co do zmiany szpitala jest to jedna nie wiadoma...ah..szkoda gadać
 
Mona- słońce nie załamuj się!!! Wazne, że jesteście ze soba coraz dłużej:) Może jednak z tym szpitalem uda sie cos załatwić. Z całego serca Wam tego zyczę!!!
 
reklama
Staram się nie tracic wiary, ale czasami.....to jest ponad moje siły , myśle że już juz wychodzimy na prostą a tu takie coś....

Tak samo dziś gdy zobaczyłam ją w inkubatorze , mało nie zemdlałam...
Zuzia nad ranem miał 2 b.silne bezdechy...i dlatego została przeniesiona do inkubatora
Do tego dochodzą drżenia i bedzie miała robione badanie EEG w kierunku padaczki, oraz pobrane miała wymazy czy to nie jakas infekcja


To głupio zabrzmi ale czasami chce aby to było zły sen...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry