Partnerstwo sklada sie z wielu czynnikow. Bardzo wazna sprawa jest wlasnie takie same widzenie wspolnej przyszlosci. Czesto jest tak, ze zwiazki wpadaja w peltle czasu, bo wlasnie kwestia dziecka jest jedynym zgrzytem i zyja ciagla nadzieja, ze czas cos zmieni. problem w tym, ze czas biegnie szybciej dla kobiety niz dla mezczyzny.
30-latek czuje sie w kwiecie wieku i delektuje sie najlepszym okresem. Wizja posiadania dziecka wtedy to dla niego niemal wyrok; cos, co na zawsze odsunie go od obecnego zycia. Cos, co wrzuci go w wir zupelnie innego, nieznanego i niezbyt atrakcyjnego (ich zdaniem) zycia. Tacy mezczyzni czesto decyduja sie nadziecko w pozniejszym wieku z duzo mlodsza partnerka.
W sumie dziewczyny duzo tu juz napisaly i trudno cos dodac. Jedynie moze to, ze warto sie zastanowic co dla Ciebie liczy sie najbardziej: zycie w danym, udanym zwiazku moze bez dziecka, czy posiadanie dziecka. Jesli nie wyobrazasz sobie zycia bez dziecka to chyba koneczna bedzie porzadna rozmowa, moze wrecz poradnia rodzinna.....Ktos powinnien wyciagnac z niego dlaczego odwleka decyzje o dziecku. Moze byc tak, ze on sie boi podjecia decyzji, ale w sumie chce dziecka. Wtedy psycholog moze mu pomoc pojac decyzje (Ty go do tego nie namowisz, wrecz przeciwnie- im mniej na ten temat bedziesz mowic tym lepiej). Moze jednak on nie chce dziecka i ludzi Ciebie tylko dlatego, aby Ciebie nie stracic. Wtedy bedziesz musiala podjac trudna decyzje. On podejrzewam tez nie ma latwo. Jesli nie chce dziecka a Wasz zwiazek jest udany pod kazdym wzgledem to on tez bedzie staral sie Ciebie przeciagac na swoja strone - swoja strategia. Efekt moze byc taki, ze przegracie oboje, bo on przeciagnie Ciebie tak dlugo, ze bedzie "za pozno" i mu tego nie wybaczysz. Wtedy Wasz zwiazek i tak sie rozpadnie. Dobrze abyscie sobie to razem uswiadomili.
Jest jeszcze jedno ryzyko w tym wszystkim. Znam przypadek, kiedy facet poczul bardzo silna potrzebe ojcostwa w dosc poznym czasie. Dla jego zony ich zwiazek byl wazniejszy niz posiadanie dziecka i zrezygnowala z niego na rzecz zwiazku. Mijaly lata. Kiedy byli juz 40-latkami okazalo sie, ze on sobie zycia nie wyobraza bez dziecka a ona mu go dac juz nie mogla, gdyz z wiekiem okazalo sie, ze nie dosc, ze moze miec problem z zajsciem to ryzyko donoszenia ciazy jest niewielkie. Lekarz jej wrecz powiedzial, ze trzeba sie bylo decydowac wczesniej. Wtedy ona liczyla, ze on zrezygnuje z dziecka na rzecz zwiazku. Ale nie. Rozwiedli sie a dzisiaj on ma 2 dzieci z nowa, duzo mlodsza zona.
Takze zastanow sie dobrze jak postapic. Ja bym doradzala rozmowe w towarzystwie osoby trzeciej. Moze dobry przyjaciel, ktos z rodziny....albo psycholog.
Trzymam kciuki....