Mój już od jakiegoś czasu zauważył, że ma rączki i można nie tylko je do buziaka wkładac.
Ma grzechotkę, którą ładnie się bawi - potrząsa i patrzy jak kuleczki latają. Tygrysek z maty edukacyjnej ma kuleczkę, którą jak się przekręci to gra - no i to była jego pierwsza zabawka jaką zaczął się bawic.
Mamy też takie zabaweczki na wózeczek - strzela w nie i mruży oczy bo tak głośno jest.
Ostatnio bawił się taką piłeczką kwadratową z materiału i aż się zdziwiłam bo piłeczka jest spora (coś jak główka malucha) a on ją podniósł i do japki pcha.
Oczywiście zabawa tymi zabawkami trwa krótko, później zabawka bądź łapki lądują w buziaku.
Czasami łączy dłonie na piersiach i przygląda się paluszkom jakby liczył. Wczoraj nawet wyciągnął łapki do mojej twarzy i oglądał dotykowo policzki, nos, usta. Ale jeszcze bardzo nieporadnie.
Ale wiecie co, już kiedyś to zostało napisane - każde dziecko jest inne - jedno uczy się szybciej jednej rzeczy a drugi innej - dlatego nie należy porównywac dzieci. A i każde nasze dzieciątko jest cudowne

pozdrawiam
Clue