reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Ahoj!

Jestem już z Dzidzią :-)

Rozpakowałam się w pn o 4:20 rano :-) Poród ekspresowy, bolesny, ale tak szybki, że szybko zapomniałam.
Mała zdrowa i fajna :-)

Dziś wróciłyśmy do domu i mała nie mogła z wrażenia zasnąć :-)
Starsza się wstydziła na początku, a teraz nie zwraca uwagi na małą, tylko jak płacze to się boi i garnie się na ręce do tatusia...

Ciekawe jak tam Elizka...
 
Maks_olo jednak tak :-)
zapomniałam napisać, że Renia ważyła 3340 g i mierzyła 52 cm jak się urodziła :-) Mały żarłok z niej to teraz już pewnie urosła ;-)

Dobrze, że Renia się jednak urodziła przed terminem, bo był węzełek na pępowinie :szok: jeszcze trochę i "Dzidzia by sobie krzywdę zrobiła" - jak to określiła położna. Nawet na usg nie zauważyli...
a ja czułam, że coś nie tak, że te ruchy takie rzadkie i słabe...

Cieszę się, że już jesteśmy w komplecie
 
Witam i ja sie :-D

Dzis wróciliśmy ze szpitala. Mały urodził sie jak widac na suwaczku we wtorek :-)
Poród w miare... bez nacinania i wogóle...;-)
Synek grzeczny, je i śpi tylko.
Ja czuje sie juz super, nie krwawie juz prawię wcale... ;-)


Jeeeeejku jak sie cieszę ze jestem juz po.... ;-)

Tosiaczek gratuluje ;-)
 
GRATULACJE ELIZKO!!!!:-)

zauważyłam, że wszystkie mamy cieszą się, że noworodki są grzeczne i ciągle jedzą i śpią, ale zapominają, że "gorsze" przychodzi później :-D

ja już się tu nie odzywam, bo za bardzo zdominowałyście forum swoimi ciążami :-D nie, nie - cieszę się razem z WAMI :-)
 
maks_olodzieki :-)
ale zauważ ze nie kazde dziecko tylko spi i je jak jest male.... Mój Daniel jak byl mały to nie spał, płakał czesto, trzeba go było nosic.... a Mikuś jest taki jak Hania. ;-)
i dlatego sie ciesze ze taki grzeczny. :-)

czy gorsze przychodzi później.... hmmmm.... zależy tez... ;-)
 
Witam wieczornie :-)

U nas tak gorąco i duszno, że nie można wytrzymać a ja jeszcze pocę się jak mops po porodzie... ech:/

Elizka gratulacje :-) :-)

Mój poród też szybki i też bez nacięcia.
Ale strasznie mnie łupało w biodrach (jakby mi ktoś kości łamał) :/
No i to obkurczanie macicy, ech :/
 
reklama
Elizko nasi obaj chłopcy przez pierwszy miesiąc Anioły...:-D potem wszystko uległo zmianie - z Olkiem męczarnie trwały aż pół roku!!!
pisząc o gorszym - miałam na myśli, że dziecko tylko na początku tylko je i śpi, później włącza mu się "aktywność" i ciekawość świata i nie ma zmiłuj :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry