reklama

MULTIMAMY - wątek główny

My mieszkając w bloku tego nie odczuliśmy, po za tym byliśmy akurat wtedy w drodze do domu z nad jeziorka. Ale jak wróciliśmy to własnym oczom nie wierzyłam, bo pod blokiem 20 cm wysokości zaspa gradowa leżała. Później mi Matajkaa opowiadała co u niej było, masakra po prostu!!
 
reklama
Widzę że mowa o pogodzie?

Witam :) U nas wszystko ok, po staremu więc nie miałam o czym pisać... Mała powoli zaczyna raczkować :) juz sie utrzymuje w pozycji na czworaka i próbuje sie z miejsca ruszyć :)
 
Black - ale przeżyliście grad!! szok :szok:

graz - zdrówka dla dzieciaczków!

Matajka - gratulacje dla córuni!!!:-D

u nas bez rewelacji... ciężkie 2 tygodnie w pracy. ale jakoś się przeżyje...
 
Matajka gratulacje! :-) Nie mogę się doczekać, kiedy Renia zacznie raczkować :-)
A tak to u nas coraz lepiej, Renia lepiej śpi i więcej poleży na leżaczku niż na rękach, ale nie chwalę, żeby nie zapeszyć ;-)

Za to Kinia w domu już ała do głowy dostaje (przez tą pogodę siedzimy w domu, cały czas leje i wieje i jest okropnie zimno). Beczy o nic :-/ Mam już dość tego buntu dwulatka a to dopiero początek :-/
 
Matajka a moja Anka już siedzi, do raczkowania się zbiera, ale jeszcze chyba to trochę potrwa zanim zacznie :-)

Tosiaczku co do buntu wiem co czujesz, u nas to samo, ale już niedługo będzie lepiej :-)

Elwia witaj :-)
 
witam się w ten jesienny dzień... :(
nie dość, że leje, to jeszcze moje oczy mokre... Maksio poszedł pierwszy dzień do przedszkola... nie płakał, nawet się za nami nie obejrzał - niby dobrze, ale ja teraz siedzę w domu i myślę :p gdyby ładnie było, to bym chociaż na spacer z Oleczkiem poszła, a tak pozostaje czekanie na telefon, albo odebranie go koło 13 :p
jak przedszkole, to oczywiście wydatki - kalosze, półbuty, worek itd ehhh wszystko się kręci dookoła kasy...

Oluś będzie dziś szczepiony na meningokoki :(

Tosiaczku wiele razy czytałam, że dziecko nie przyzwyczai się do noszenia na rękach, ale to chyba piszą ludzi bezdzietni...;)
co do ulewania - nutrition możesz spróbować sama dać dziecku... jest to zagęszczacz do mleka, który w odpowiedniej ilości nie zaszkodzi. Nasi chłopcy dostawali go do skończenia roku
a debridat bardzo pomagał, bo przy ulewaniu chłopców bardzo bolał brzuszek, ciągle płakali, bo podaniu debridatu, nadal ulewali, ale bez płaczu, także radze zapytać dobrego pediatry... ;)
jak córcia była chętna do samodzielnego jedzenia, to tylko to wykorzystać :) Nasi nie są chętni, ale jakoś nie rozpaczam ;)
co do buntu, to pociesze Cię, że z czasem będzie tylko lepiej

graz współczuję chorób dookoła. Maksio teraz pewnie zacznie też z przedszkola przynosić, chociaż modlę się, aby nie...

matajkaa gratulacje dla Twojej panny :)

witaj elwio ;) masz troszkę starsze dzieciaczki od moich ;) napisz coś więcej o sobie, o nich - co robicie na co dzień? ;)

idę rozpaczać ;)
 
reklama
Witam. U nas epidemia powoli mija, jeszcze ten okropny katar. Na dworze.. w oncu po paru dniach deszczowych wróciło słońce. Może w końcu dziś wyjdę z dziećmi, choć na pół godzinki.
Za dwa tygonie jeździemy na wesele... ciekawa jestem jak będzie, czy dzieci będą grzeczne itp. Aż się boję

Elwia, witamy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry