maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
Hej Mamusie!!!
ja siedzę jak na szpilkach, bo znowu na wypłatę czekam
gdzie się Black podziewa??!! no i Tosiaczek milczy :-(
Na-tusko, a co Ciebie dopadło, że tak cierpisz? i jak zdrówka dzieciaczków?
chyba mało w kość dostałaś, że masz jeszcze ochotę na dwójkę
ja pasuje - i ze względu na to, że dały popalić, ale też względy finansowe i "perypetie" z Mężem :-(
Ja podobnie jak Nickie żadnych skurczów, oczekiwanie, zniecierpliwienia - ale ja to 2 cesarki z ustalonym wcześniej terminem...
Nickie masz absolutną rację - bycie mamą, to bardzo trudne zadanie. Daje wiele szczęścia, ale też problemów i zmartwień...
Co do sprzatania - ja zawsze sprzątam razem z Maksem i nie ma problemów... no chyba że takie - Olek chodzi za nami i rozwala
Co do rzeczy po chłopcach - oddałam do Caritasu, a teraz co lepsze, to sprzedaje na Allegro.
Coś mi się wydaje, że masz mało na głowie i wynajdujesz sobie zmartwienia. Nie ma potrzeby robienia dzieciaczkom różnych badań "na zapas"... Olek był przebadany wzdłuż i wszerz, miał USG i RTG, ale miał podstawy - złe wyniki krwi. Nigdy nie pomyślałabym, aby badać tak na wszelki wypadek
Elizo i co? było to 3dniówka? Mam nadzieję, że już lepiej?
Rusałko jeden i drugi poród trwał około 30min, no ale CC...
Graz świetne zdjęcie w kartonie - pomysłowy chłopaczek :-) u nas "niestety" Olek nie oddaje, a Maks leje go równo. Niby go tuli, ale tak mocno, że ten zaczyna płakać. Kładzie się na niego, a ostatnio nawet na brzuchu mu stanął!!!
U nas piękne 2 nocniki stoją nie używane ;-) Maks czasami powie, że chcę, ale kończy się tylko siedzeniem i tyle. Czekam do wiosny albo i lata. Wiem, że będzie miał ponad 3 lata, ale nie przeszkadza mi to
Byliśmy z Maksem i ortopedy - nóżki do 4,5r.ż. mają prawo być krzywe. Pilnować, żeby nie był otyły i aby dużo się ruszał.
Byliśmy też u laryngologa - przerośnięty trzeci migdał, ale za mały na zabieg, więc kontrola za pół roku.
Oluś ma dobre wyniki kału i moczu, więc to nie pasożyty. Na szczęście noce są spokojniejsze i się wysypiam :-)
Maksio ma kaszel, ale taki nie uciążliwy, lekki katar i główkuję się czy iść do lekarza, czy czekać. Kaszel ma prawo być miesiąc, a on ma około tygodnia.
Olek zakatarzony, ale dajemy radę :-)
ja siedzę jak na szpilkach, bo znowu na wypłatę czekam

gdzie się Black podziewa??!! no i Tosiaczek milczy :-(
Na-tusko, a co Ciebie dopadło, że tak cierpisz? i jak zdrówka dzieciaczków?
chyba mało w kość dostałaś, że masz jeszcze ochotę na dwójkę
ja pasuje - i ze względu na to, że dały popalić, ale też względy finansowe i "perypetie" z Mężem :-(Ja podobnie jak Nickie żadnych skurczów, oczekiwanie, zniecierpliwienia - ale ja to 2 cesarki z ustalonym wcześniej terminem...
Nickie masz absolutną rację - bycie mamą, to bardzo trudne zadanie. Daje wiele szczęścia, ale też problemów i zmartwień...
Co do sprzatania - ja zawsze sprzątam razem z Maksem i nie ma problemów... no chyba że takie - Olek chodzi za nami i rozwala

Co do rzeczy po chłopcach - oddałam do Caritasu, a teraz co lepsze, to sprzedaje na Allegro.
Coś mi się wydaje, że masz mało na głowie i wynajdujesz sobie zmartwienia. Nie ma potrzeby robienia dzieciaczkom różnych badań "na zapas"... Olek był przebadany wzdłuż i wszerz, miał USG i RTG, ale miał podstawy - złe wyniki krwi. Nigdy nie pomyślałabym, aby badać tak na wszelki wypadek
Elizo i co? było to 3dniówka? Mam nadzieję, że już lepiej?
Rusałko jeden i drugi poród trwał około 30min, no ale CC...
Graz świetne zdjęcie w kartonie - pomysłowy chłopaczek :-) u nas "niestety" Olek nie oddaje, a Maks leje go równo. Niby go tuli, ale tak mocno, że ten zaczyna płakać. Kładzie się na niego, a ostatnio nawet na brzuchu mu stanął!!!
U nas piękne 2 nocniki stoją nie używane ;-) Maks czasami powie, że chcę, ale kończy się tylko siedzeniem i tyle. Czekam do wiosny albo i lata. Wiem, że będzie miał ponad 3 lata, ale nie przeszkadza mi to
Byliśmy z Maksem i ortopedy - nóżki do 4,5r.ż. mają prawo być krzywe. Pilnować, żeby nie był otyły i aby dużo się ruszał.
Byliśmy też u laryngologa - przerośnięty trzeci migdał, ale za mały na zabieg, więc kontrola za pół roku.
Oluś ma dobre wyniki kału i moczu, więc to nie pasożyty. Na szczęście noce są spokojniejsze i się wysypiam :-)
Maksio ma kaszel, ale taki nie uciążliwy, lekki katar i główkuję się czy iść do lekarza, czy czekać. Kaszel ma prawo być miesiąc, a on ma około tygodnia.
Olek zakatarzony, ale dajemy radę :-)
od soboty czy tam od piatku wieczora maly zczol kasłac.... niewiem wydaje mi sie ze jak we wtorek tydzien temu bylismy na usg bioderek to ze tam zlapal od kogos jakiegos wirusa bo to niemozliwe by nastepnego dnia samo z sieie goraczka sie pojawila.... teraz leczymy sie i mam nadzieje ze szybko wyzdrowieje łobuziak...
ehhhhhhhh 


