BlackWizard
Fanka BB :)
Melduje się wieczornie...
Mam mega doła, jestem ledwo żywa, najchętniej usiadłabym gdzieś w koncie, wzięła sobie poduszkę i zaczęła w nią ryczeć. Julka dała mi tak w kość od godziny 17, że po prostu opadam z sił i mam wszystkiego dosyć. Teraz poszła już spać, mam nadzieje, że nie obudzi się za pół godziny z wielkim rykiem...
Do tego mąż mnie tak wkurzył, że szkoda słów... Mieliśmy awanturę jakiej jeszcze nigdy nie było
Co do upałów to jakoś daję radę, w południe staram się siedzieć w domu, wychodzę rano i po południu. Tylko w konieczności wychodzę w największy upał, ale zwykle kończy się to omdleniami
. Ostatnio w laboratorium mnie ludzie zbierali z podłogi jak poszłam po wyniki, z Julką czegoś takiego nie miałam. Ale to najwidoczniej efekt przemęczenia.
Mam mega doła, jestem ledwo żywa, najchętniej usiadłabym gdzieś w koncie, wzięła sobie poduszkę i zaczęła w nią ryczeć. Julka dała mi tak w kość od godziny 17, że po prostu opadam z sił i mam wszystkiego dosyć. Teraz poszła już spać, mam nadzieje, że nie obudzi się za pół godziny z wielkim rykiem...
Do tego mąż mnie tak wkurzył, że szkoda słów... Mieliśmy awanturę jakiej jeszcze nigdy nie było

Co do upałów to jakoś daję radę, w południe staram się siedzieć w domu, wychodzę rano i po południu. Tylko w konieczności wychodzę w największy upał, ale zwykle kończy się to omdleniami
. Ostatnio w laboratorium mnie ludzie zbierali z podłogi jak poszłam po wyniki, z Julką czegoś takiego nie miałam. Ale to najwidoczniej efekt przemęczenia.

