maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
Hej Dziewczynki!!!!
dziękuję wszystkim za życzonka urodzinowe!!!! :-)
u nas pogoda piękna, a ja uziemiona przez kaszel Olka... :-(
W sobotę kilka godzin spędziłam z moją koleżanką z którą znamy się już X lat... winko, plotki – brakowało mi tego
Co do mojego własnego pytania o koleżanki... dziękuję za odpowiedzi ;-) ja odkąd pamiętam miałam 2 sprawdzone koleżanki – starszą i młodszą. Znamy się jeszcze od podstawówki. Bywa, że mamy przerwy w spotkaniach, ale ogólnie trzymamy się (obie bezdzietne, oddane pracy, studiom...)
a co do koleżanek z dziećmi, to utrzymujemy kontakty tylko na NK albo FB ;-) jeszcze jak miałam wózek podwójny, to chodziłam czasami na spacery z innymi mamami, ale teraz kiedy chłopcy są żywiołami, to nie daje rady. Nie pójdę z dwójką do parku, bo ich nie ogarnę....
Wczoraj spacer, potem siostra z rodzinką przyszła, brat tylko dzwonił, bo zachorował, także po drineczku, X-factor i spać
no i w nocy dostaliśmy popalić... Oluś dostał kaszel, ale tak mocny, ze aż wymiotował flegmą... nie spał od 23 do 2, tylko oglądał bajkę!!!! bo tylko wtedy nie skupiał się na kaszlu i nie wymiotował... W ogóle dziwne mam dziecko – chciałam wziąć go do siebie, aby spał przy mnie, a on do łóżeczka swojego 
Na szczęście Maksio dziś w przedszkolu, więc daje radę. Szedł szczęśliwy w podskokach
agato 3mam kcuki za Roksankę!
*U mnie było podobnie, jak urodziłam Maksia, to wszyscy nas odwiedzali, a jak urodził się Oluś, to nawet smsa nie przysłali...
*akwarium jest przepiękne!!!!!!!!
*gratuluję ząbka :-)
*moim chłopcom też zdarzało się zanosić... współczuję Ci bardzo!!!!
*synkowi daj kilka dni na przestawienie się do późniejszego wstawania – 3mam kciuki
*ja też myślałam o córeczce, no ale to samo – kasa, kasa, kasa... przykre, ze nie można mieć dzieci z powodów finansowych....:-(
aga i reszta dziewczyn!!! Broń Boże nie kupujcie dzieciaczkom okularów przeciwsłonecznych – bardziej zaszkodzą niż pomogą!!!! Oczy dziecka nadal rosną, nadal się rozwijają i nie przeszkadzajmy im w tym okularami. Kapelusz czy czapka z daszkiem wystarczą
aga bardzo współczuję Ci straconych ciąż, choć pewnie nawet sobie nie wyobrażam co czułaś...
na-tusko, to prawda Maksio jest dojrzały, da sobie wszystko wytłumaczyć (no chyba, ze akurat ma gorszy dzień albo chce się popisać
), podawanie leków, kropli, pobieranie krwi, fryzjer - nie jest u nas problemem
Julisiu, to Maksio nosi okularki, a nie Oluś ;-) ta mała gnida nie dała się zbadać
*co do książek, to mam identycznie, choć książka mi nie idzie, to będę czytać ją tak długo, aż skończę
*jak bym widziała moją Teściową... na początku małżeństwa dzwoniła po Andrzeja, aby drewek nanosił... (a mieszka z Andrzeja bratem!!!!)
Nickie gratulację dla kupy Kacpra
*a dlaczego proktolog i gastrolog? Ja leczę się u gastroenterologa.... jak to krępujące, to napisz na priva:-)
*trzymam kciuki, abyś dała radę z firmą i księgowością, ja odpuściłam i wzięliśmy księgową....
*u nas przy ząbkowaniu co noc był nurofen...
*U nas w małżeństwie, to właśnie ja jestem od martwienia się, a Mąż ciągle powtarza „będzie dobrze...” - może wk***ić....
magdo bardzo współczuje, że Męża masz tak mało! U nas też tak było, jak byłam w ciąży...
*co do zasłon – nie chciałam Was zniechęcić, ale faktycznie w sklepach nic nie ma!!!! Dobry biznes można by na tym zrobić
*też mówiłam, ze dwójka i koniec!!! a teraz tęskno do noworodka...
*na szczęście starsza się nie czuje, ale wszyscy dookoła przeżywają;-)
*hehe dobre z tymi rajstopami
dobrze, że nie trzymają Cię w szpitalu! Będzie dobrze, bo wszystkie 3mamy kciuki!!!
rusałko niezłe przygody
co do okularków, to dokładanie tak mu tłumaczyłam, będziesz nosił okularki jak Mamusia, Tatuś i Babcia
Liza jak tam z tatą?
*Daj znać co u logopedy
idę coś wszamać :-)
dziękuję wszystkim za życzonka urodzinowe!!!! :-)
u nas pogoda piękna, a ja uziemiona przez kaszel Olka... :-(
W sobotę kilka godzin spędziłam z moją koleżanką z którą znamy się już X lat... winko, plotki – brakowało mi tego

Co do mojego własnego pytania o koleżanki... dziękuję za odpowiedzi ;-) ja odkąd pamiętam miałam 2 sprawdzone koleżanki – starszą i młodszą. Znamy się jeszcze od podstawówki. Bywa, że mamy przerwy w spotkaniach, ale ogólnie trzymamy się (obie bezdzietne, oddane pracy, studiom...)
a co do koleżanek z dziećmi, to utrzymujemy kontakty tylko na NK albo FB ;-) jeszcze jak miałam wózek podwójny, to chodziłam czasami na spacery z innymi mamami, ale teraz kiedy chłopcy są żywiołami, to nie daje rady. Nie pójdę z dwójką do parku, bo ich nie ogarnę....
Wczoraj spacer, potem siostra z rodzinką przyszła, brat tylko dzwonił, bo zachorował, także po drineczku, X-factor i spać
no i w nocy dostaliśmy popalić... Oluś dostał kaszel, ale tak mocny, ze aż wymiotował flegmą... nie spał od 23 do 2, tylko oglądał bajkę!!!! bo tylko wtedy nie skupiał się na kaszlu i nie wymiotował... W ogóle dziwne mam dziecko – chciałam wziąć go do siebie, aby spał przy mnie, a on do łóżeczka swojego 
Na szczęście Maksio dziś w przedszkolu, więc daje radę. Szedł szczęśliwy w podskokach

agato 3mam kcuki za Roksankę!
*U mnie było podobnie, jak urodziłam Maksia, to wszyscy nas odwiedzali, a jak urodził się Oluś, to nawet smsa nie przysłali...
*akwarium jest przepiękne!!!!!!!!
*gratuluję ząbka :-)
*moim chłopcom też zdarzało się zanosić... współczuję Ci bardzo!!!!
*synkowi daj kilka dni na przestawienie się do późniejszego wstawania – 3mam kciuki
*ja też myślałam o córeczce, no ale to samo – kasa, kasa, kasa... przykre, ze nie można mieć dzieci z powodów finansowych....:-(
aga i reszta dziewczyn!!! Broń Boże nie kupujcie dzieciaczkom okularów przeciwsłonecznych – bardziej zaszkodzą niż pomogą!!!! Oczy dziecka nadal rosną, nadal się rozwijają i nie przeszkadzajmy im w tym okularami. Kapelusz czy czapka z daszkiem wystarczą
aga bardzo współczuję Ci straconych ciąż, choć pewnie nawet sobie nie wyobrażam co czułaś...
na-tusko, to prawda Maksio jest dojrzały, da sobie wszystko wytłumaczyć (no chyba, ze akurat ma gorszy dzień albo chce się popisać
), podawanie leków, kropli, pobieranie krwi, fryzjer - nie jest u nas problememJulisiu, to Maksio nosi okularki, a nie Oluś ;-) ta mała gnida nie dała się zbadać

*co do książek, to mam identycznie, choć książka mi nie idzie, to będę czytać ją tak długo, aż skończę
*jak bym widziała moją Teściową... na początku małżeństwa dzwoniła po Andrzeja, aby drewek nanosił... (a mieszka z Andrzeja bratem!!!!)
Nickie gratulację dla kupy Kacpra
*a dlaczego proktolog i gastrolog? Ja leczę się u gastroenterologa.... jak to krępujące, to napisz na priva:-)
*trzymam kciuki, abyś dała radę z firmą i księgowością, ja odpuściłam i wzięliśmy księgową....
*u nas przy ząbkowaniu co noc był nurofen...
*U nas w małżeństwie, to właśnie ja jestem od martwienia się, a Mąż ciągle powtarza „będzie dobrze...” - może wk***ić....
magdo bardzo współczuje, że Męża masz tak mało! U nas też tak było, jak byłam w ciąży...
*co do zasłon – nie chciałam Was zniechęcić, ale faktycznie w sklepach nic nie ma!!!! Dobry biznes można by na tym zrobić

*też mówiłam, ze dwójka i koniec!!! a teraz tęskno do noworodka...
*na szczęście starsza się nie czuje, ale wszyscy dookoła przeżywają;-)
*hehe dobre z tymi rajstopami
dobrze, że nie trzymają Cię w szpitalu! Będzie dobrze, bo wszystkie 3mamy kciuki!!!rusałko niezłe przygody
co do okularków, to dokładanie tak mu tłumaczyłam, będziesz nosił okularki jak Mamusia, Tatuś i Babcia

Liza jak tam z tatą?
*Daj znać co u logopedy
idę coś wszamać :-)
Ostatnia edycja:
ciagle badania robią... ale przeniesli go na inna, normalna sale.
wczoraj dostala zrypki do mi dominika uczyla chodzic, powiedzialam ze ma7,5 mies, i on ledwo sam siedzi, wiec niech bedzie laskawa nie katowac mu kregoslupa ''chodzieniem'' sadze ze ma focha ale no ona to jakas naprawde inna jest, robi mu chusiaaa za rece ciagnie go gory,wtedy poklocilysmy! i to ostro!! to oje dzieci nie bedzie mi nikt ich traktowal jak zabawki do diaska!!!!!!!!!!!!!!!!!