reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Nickie ojej, współczuję bólu, niestety też to przeszłam z Natalką. Też się tak bałam że nie tknie nic innego, ale nie mogłam karmić dłużej, bo tylko jej szkodziłam, a butelkę załapała, a dzień wcześniej jak cycek był to nawet jej nie chciała spróbować.

Ale jestem padnięta. Głowa mnie boli i jakoś źle się czuję ogólnie. Justynka śpi z mężem bo też jakaś dziwna. Ale to raczej ta beznadziejna pogoda
realmad2.gif
. Już mam dosyć tego deszczu.

Magda pij winko
laugh.gif
-dziwnie Ci ??

Julisia udanych odwiedzin
yes2.gif


maks_olo jak chłopaki?? Rozrabiają razem???

na-tuska widzę, że masz z rodziną M taką samą sytuację jak ja
realmad2.gif
, ja już ich olewam, bo szkoda moich nerwów
 
reklama
Witajcie mamusie:)))
U nas wariacji Mateusza ciąg dalszy nic tylko płacz, wymuszenia i zabieranie zabawek Kamili . Jeżeli to bunt dwulatka to chyba teraz ma jakieś epicentrum , normalnie ręce opadają .Dobrze ,że przynajmniej Kamilka jest grzeczna byle tylko była najedzona i miała sucho:)
Ostatnio tak sobie myślałam ,ze to jednak ogromne szczęście ,że różnica między maluchami jest tak mała , bo gdybym teraz urodziła , Mateusz ze swoim buntem i Kamila z mega kolkami....nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić;(
Przepraszam mamusie ,że nie poodpisuję ,ale właśnie młodsze się obudziło:)))
 
Witajcie!
magda powodzenia na spacerku! Ja na winko to jeszcze sobie poczekam...
Nickie ojej współczuje. Dawaj znać jak się czujesz.
Julisia miłego spotkania!

My dzisiaj zaliczyliśmy lekarkę. Byłam sama z chłopakami i dałam rade :-)
Przemek już lepiej z gardłem, a ta wysypka to chyba jednak nie od trzydniówki. Jeszcze do piątku ma brać antybiotyk. Radek waży już 3920g (przy urodzeniu 3200, a spadł do 2960) i ma po 38 cm w główce i kalcie :-) Ogólnie wszystko dobrze i za tydzień się szczepimy.
Cieszę się, bo mały ładnie rośnie na cycusiu. Aha ale, żeby nie było tak pięknie to zapomniałam się zapytać o moje gardło, bo też mnie boli.
 
Witam ...

dziewczynki śpią, więc znów mogę się troszkę poobijać ;-)

Rusałko, sił życzę !!!
Moja Zuzu na szczęście dla siostry jest kochana ale powoli chyba bunt się rozkręca ...
dziś zaliczyłyśmy klasyczny atak histerii ... jak wyciągałam wózek z garażu Zuzu dopadła pompkę do kół samochodowych i cała ubrudziła się smarem ...więc nawrotka do domu była konieczna !!! a tu plaszczak na chodnik i ryk, bo jak to do domu, skoro dopiero wyszłyśmy ...udało mi się ją wtaszczyć pod pachą pod drzwi i tu kolejny plaszczak i jeszcze większy ryk pod drzwiami sąsiadów ... tak się przykleiła do ziemi, że nie mogłam jej podnieść jedną ręką ... musiałam zostawić na klatce, wnieść Lilę i wrócić ...
a jak tylko po myciu wyszłyśmy z powrotem - nie to dziecko !!!
Ramari, zdrówka dla Ciebie !!! super, że z Przemkiem już lepiej ... i że Radzio tak ładnie rośnie :tak:chociaż widzę, że moja znów będzie rekordzistką, bo od wypisu ze szpitala przybrała już ponad 1kg ... ja mam chyba mleko 90% tłuszczu :-D

Nickie, tulaski !!! mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i nie będzie konieczna żadna interwencja wykluczająca karmienie :tak: &&&

u mnie też zdrówko na tapecie ... znów atakuje zapalenie pęcherza, więc siedzę i ładuję w siebie kilogramy żurawiny i hektolitry płynów :baffled:

Julisia, jak tam wizyta koleżanki ???
współczuję kłopotów z usypianiem ... dobrze, że chociaż chusta się sprawdza :tak:
Lila trochę buntuje się przy wiązaniu, ale jak już jest zamotana to usypia w sekundzie ;-)
https://www.babyboom.pl/forum/group.php?gmid=713273&do=report
 
[FONT=&quot]Trochę mi lepiej. [/FONT]

[FONT=&quot]na-tuska [/FONT]
[FONT=&quot]współczuję takiej postawy rodziny męża. To chyba jakaś „arystokracja”, że cała delegacja musi zapraszać. Chore. Maks_olo kiedyś chyba też pisała o identycznej sytuacji, jak robiła urodzinki chłopakom. Nie zrozumiem takich ludzi nigdy…[/FONT]
[FONT=&quot]Trzymam kciuki, aby udało się odkręcić sprawę z nieudanym zakupem.[/FONT]

[FONT=&quot]Magda [/FONT]
[FONT=&quot]dzieciaczki przepiękne. Trochę zazdroszczę….(już Ci pisałam).[/FONT]
[FONT=&quot]Marzę o winku, albo piwku z sokiem (najlepiej nad morzem).[/FONT]

[FONT=&quot]Julisiu [/FONT]
[FONT=&quot]bardzo współczuję. Niestety wiem przez co przechodzisz. Mimo, że Aśka ma prawie 9 miesięcy u mnie nadal jest masakra ze snem (strasznie podobała mi się sasakra Maksia maks_olo).[/FONT]

[FONT=&quot]Emilia [/FONT]
[FONT=&quot]ale skończyło się u Ciebie na zastoju, czy miałaś ropień i zabieg?[/FONT]

[FONT=&quot]Rusałko [/FONT]
[FONT=&quot]nie chcę straszyć, ale ten bunt teraz to może być czubek góry lodowej. Ja też co chwila myślę, że gorzej być nie może, a jednak….Choć ostatnio Kacper się wyciszył.[/FONT]

[FONT=&quot]Ramari [/FONT]
[FONT=&quot]zdrówka życzę.[/FONT]

[FONT=&quot]JoL [/FONT]
[FONT=&quot]ach jak ja dobrze znam te plaszczaki. Choć u nas tak jak pisałam wyżej jest o wiele lepiej niż jeszcze miesiąc temu. Widzę światełko w tunelu.[/FONT]
[FONT=&quot]Również życzę zdrówka.[/FONT]

[FONT=&quot]A u nas. W niedzielę zamówiłam sukienkę. I czekam na przesyłkę.[/FONT]
[FONT=&quot]A i najważniejsze Asia w niedzielę zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Stała, stała bez trzymanki, zrobiła dwa kroczki i bam na pupę. Piękny widok. Poza tym powoli uczy brata mówić. Mówi: nenene, tatata, dziadziadzia. [/FONT]

[FONT=&quot]Pozdrawiam Was mamusie i odezwę się, jeśli będę w stanie po wizycie u lekarza. Trzymajcie kciuki, abym mogła dalej karmić. Choć myślę, że może to znak, że powinnyśmy się powoli przyzwyczajać do myśli o odstawieniu. Może wtedy lepiej by sypiała. [/FONT]
 
Hej
Przpraszam ze sie nie odzywalam ale szczerze nie moglam sie wbic do was...
Ja od 5 dni odstawiłam juz Mikołaja od cyca, poszlo nam calkiem gladko, tylko przez pierwsze dni piersi pekaly to mlodego dostawialam na chwilke:tak: i pomoglo dzis 3 dzien nie sciagane mleko i piersi nawet nie bola:)
Tak to mlody marudzi bo mu zeby bea nowe wychodzic...
Przepraszam ze tylko pisze o sobie...:(
U nas tak to wsio po staremu....
 
hej dziewczyny!

u nas dzisiaj jakis dziwny dzien dzieci tez jakos dziwnie sie zachowuja, mlody wogole spac nie chce, wiec czekam az bedzie 20 heheh

JoL ah to rzucanie na glebe uwielbiam to poprstu, ostatnio moja roksana lezala na podlodze w biedronce piszczala nogami walila no myslalam ze wyjde z siebie,nic bardziej nie wyprowadza mnie z roznowagi niz takie plaszczaki wlasnie!

madzia pamietam zeja mialam podobnie cala ciaze marzyla o winku lub piwku, jak przyszlo co do czego to jakos mi sie nie chcialo, synusiowie sliczni i slodcy do granic mozliwosci!!!!!

Nickie gratulacje dla Asi!!!!!zdolniacha z niej jak nie wiem!!!!!!!!!!!!!! moj len narazie przy kanapie chodzi!!i trzymam kciuki oczywiscie zeby bylo oki!

maks_olo halo halo???gdzie jestes???:-)
 
Nickie bidulko szybko idź sparawdzić koniecznie czy nic poważniejszego się nie dzieje jak tak leki na Ciebie nie działają, ale ja wieżę że to"tylko" zastój i zaraz minie &&&

Witajcie mamusie:)))
U nas wariacji Mateusza ciąg dalszy nic tylko płacz, wymuszenia i zabieranie zabawek Kamili . Jeżeli to bunt dwulatka to chyba teraz ma jakieś epicentrum , normalnie ręce opadają .Dobrze ,że przynajmniej Kamilka jest grzeczna byle tylko była najedzona i miała sucho:)
Ostatnio tak sobie myślałam ,ze to jednak ogromne szczęście ,że różnica między maluchami jest tak mała , bo gdybym teraz urodziła , Mateusz ze swoim buntem i Kamila z mega kolkami....nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić;(
Przepraszam mamusie ,że nie poodpisuję ,ale właśnie młodsze się obudziło:)))
współczuję tego buntu i duuuużo cierpliwości! jak tak czytam Was to dochodzę do wniosku że moja Mili też już to przechodzi a ja do tej pory to zwalałam jej zachowanie to na pogodę to na zęby, ale ileż można ;-) no i u mnie niestety taka kumulacja chyba jest - zbuntowany i kolkowy dzieciak :baffled:

My dzisiaj zaliczyliśmy lekarkę. Byłam sama z chłopakami i dałam rade :-)
Przemek już lepiej z gardłem, a ta wysypka to chyba jednak nie od trzydniówki. Jeszcze do piątku ma brać antybiotyk. Radek waży już 3920g (przy urodzeniu 3200, a spadł do 2960) i ma po 38 cm w główce i kalcie :-) Ogólnie wszystko dobrze i za tydzień się szczepimy.
Cieszę się, bo mały ładnie rośnie na cycusiu. Aha ale, żeby nie było tak pięknie to zapomniałam się zapytać o moje gardło, bo też mnie boli.
pięknie rośnie :-) szybko będziecie szczepić, u nas w przychodni pierwsze szczepienie ma być w 6-8tygodniu i moja lekarka skłania się ku temu późniejszemu terminowi więc dopiero w sierpniu będziemy szczepić. ciekawa jestem jak moja maleńka rośnie czy dobrze waży? czy idzie w ślady siostry?:baffled:, mnie wizyta czeka w poniedziałek ale nie w przychodni nfz tylko w luxmedzie bo potrzebuję skierowania na usg bioderek - robiłaś już?

dziś zaliczyłyśmy klasyczny atak histerii ... jak wyciągałam wózek z garażu Zuzu dopadła pompkę do kół samochodowych i cała ubrudziła się smarem ...więc nawrotka do domu była konieczna !!! a tu plaszczak na chodnik i ryk, bo jak to do domu, skoro dopiero wyszłyśmy ...udało mi się ją wtaszczyć pod pachą pod drzwi i tu kolejny plaszczak i jeszcze większy ryk pod drzwiami sąsiadów ... tak się przykleiła do ziemi, że nie mogłam jej podnieść jedną ręką ... musiałam zostawić na klatce, wnieść Lilę i wrócić ...
a jak tylko po myciu wyszłyśmy z powrotem - nie to dziecko !!!
Julisia, jak tam wizyta koleżanki ???
współczuję kłopotów z usypianiem ... dobrze, że chociaż chusta się sprawdza :tak:
Lila trochę buntuje się przy wiązaniu, ale jak już jest zamotana to usypia w sekundzie ;-)
https://www.babyboom.pl/forum/group.php?gmid=713273&do=report
dokładnie skądś to znam u nas dzisiaj też był ryk na spacerku łącznie z płaszczkowaniem bo mamusia nie chciała iść na kolejną ślizgawkę tylko prosto do domu, ach ta paskudna mama ;-) a z wiązaniem mam tak samo - krzyk w trakcie po czym cisza jak makiem zasiał

Nickie gratuluję pierwszych kroczków :-):-):-) super, to teraz się zacznie bieganie za maluszkiem

agata no widzisz ty czekasz do 20 aż padną a ja idę budzić bo jak nigdy śpią a później nie usną mi do północy.

dzisiaj po ciężkiej nocce i poranku, zaliczyłyśmy spacerek - pierwszy raz byłam z zachustowaną Elisią na dworze, a później przyjechała koleżanka z synkiem - fajny mały facecik z niego, z Mili ładnie się bawili, ale dziewczyna go tak zdominowała że po pewnym czasie przed nią uciekał do mamusi :-D mili po spotkaniu zjadła obiadek i padła w łóżeczku po 5 min i śpi do teraz:szok:
 
Hej Dziewczynki!!!! Przepraszam, ze mało pisze, ale życie nas nie oszczędza... :-(

W wielkim skrócie: Maksia męczy kaszel; całe dnie zmusza mnie do układania puzzli ;-) Oluś dzielnie znosi obecność brata ;-) Spacery codziennie. Dziś byliśmy na pokazie zwierząt egzotycznych i mama gapa aparatu nie wzięła, a chłopaki tak pięknie głaskali kameleona :tak:
Z mężem nadal nie możemy dojść do ładu...

max_olo moja znajoma kosmetyczka powiedziala ze im wczesniej przeklujesz dziecku uszka tym lepiej bo ponoc te''jezyczki'' nie sa unerwiona az tak bardzo wiec co za tym idzier o wiele mniej boli ja roksanie przebilam jak miala pol roczku i plkala, za to moja bratowa swojej 3 miesiecznej corci przebijala i mlodej wlasciwie to nie ruszylo!takze cos w tym jest!
ja miałam przekłute uszy jako kilkuletnia dziewczynka i nic mnie nie bolało, a nie było jeszcze takich cudów jak pistolet do przekłuwania ;-) bardziej bym się martwiła, tak jak reszta dziewczyn, że dziecko sobie zrobi krzywdę, ze rozerwie uszko itd...choć podobają mi się kolczyki i kilkuletnich dziewczynek :tak:

Tymi nockami to mi na złość chyba robisz...;-). U mnie bez zmian, dziś cztery pobudki...
Kochana!!!! wykrakałam :-p 3 noce były piękne. No to sobie czwartego wieczora winko walnęłam i co? I 4 pobudki!!!! :wściekła/y: Dziś w nocy Maks znowu przyszedł spać do nas, bo go ten kaszel budzi ::-(

Zastanawiałam się nad zakupem dla Kacpra roweru takiego jak Ty chyba Emilia masz dla swojej córci (koła 12'?). Albo hulajnogi na trzech kołach. Ale przez allegro wychodzi znacznie taniej. I zastanawiam się, czy jest sens kupować rower w tym roku, czy poczekać do przyszłej wiosny i kupić mu już ten na większych kołach tzn. na szesnastkach. Jak myślicie?
ja nie będą kupowała dla moich chłopaków zwykłych rowerów. Jak dla mnie TYLKO rower biegowy!!!! Będę zachwalała ten zakup, jak PP Duette SW ;-) Nie tam żadne boczne kółka, czy kij, dziecko samo pięknie uczy się utrzymywać równowagę :tak:
Jednak Olek jeszcze nie kumaty na rower, ale Maksio pięknie śmiga :-) Jutro jak pójdziemy (i nie zapomnę), to nagram filmik, jakie postępy zrobił :tak:

Na razie opanowujemy sztukę, że jak się jedzie na rowerze to patrzy się przed siebie a nie na boki :-p.
Też mamy ten etap :-p

Emilcia na szczescie nie kapuje o co chodzi ale to przykre bo za pare lat bede musiała jej tłumaczyc ;/ ze dziadkowie ja OLALI !!!
Bardzo współczuję!!! I rozumiem doskonale, bo u mnie było to samo... Ode mnie wszyscy, od Andrzeja nikogo... Wiem co czujesz...
Moja Teściowa nadal wielce oburzona o co ja mam pretensje i tłumaczenie, ze przecież dzieci za małe i nie rozumieją, no to ja z premedytacją mówię ALE JAK PODROSNĄ, TO JA IM POWIEM!!!!!! i wtedy teksty, ze chowam żal w sobie i inne pierdoły :wściekła/y:

Magdo foteczki przepiękne!!!! a zdjęcie nr 1 i 5 – boskie!!!!!!

Właśnie mój M składa naszą podwójną brykę.Jutro pierwszy z nią spacer!
Czekam na fotkę i relację!!!!!!!!!!!!!!!!!

ale macie z tymii 3 -dniówkami ;/;/ u nas odpukac jeszcze nigdy nie bylo...
z tymi 3dniówkami, to dziwna sprawa. Niby lepiej je przejść i jak dziecko raz zachoruje, to uodparnia się na całe życie, a mój chrześniak 3dniówkę przechodził 3 razy :-p

I cały czas się obawiam, co będzie, jak nie będę mogła karmić. Aśka nie pije nic poza piersią. Smoczkami pluje, kubek niekapek to bardziej do gryzienia i zabawy.
Bardzo współczuję! Też miałam z Maksiem stan zapalny.... :-(
I nie martw się na zapas. Córcia, jak zgłodnieje, to w końcu wypije ze smoczka... Chociaż mama opowiadała mi, ze mojego brata od maleńkości musiała karmić łyżeczką ;-) 3mam kciuki!!!!

maks_olo jak chłopaki?? Rozrabiają razem???
A jak :-D Choć przyznam szczerze, że myślałam, ze będzie gorzej, no ale to dopiero pierwszy tydzień wakacji ;-)
Dziś tak pięknie bawili się razem, ze ucieszyłam się, ze mają siebie :tak:

Ostatnio tak sobie myślałam ,ze to jednak ogromne szczęście ,że różnica między maluchami jest tak mała , bo gdybym teraz urodziła , Mateusz ze swoim buntem i Kamila z mega kolkami....nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić;(
Współczuję buntu Mateusza – niech moc będzie z Tobą :-D
ja uważam, ze najlepsza różnica między dzieciakami dla rodzica, to 3 lata... Gdybym miała tylko Maksia, to z pewnością chciałabym mieć teraz drugie dziecko....

My dzisiaj zaliczyliśmy lekarkę. Byłam sama z chłopakami i dałam rade :-)
WOW!!!! Podziwiam i gratuluję ;-)

a tu plaszczak na chodnik i ryk, bo jak to do domu, skoro dopiero wyszłyśmy ...udało mi się ją wtaszczyć pod pachą pod drzwi i tu kolejny plaszczak i jeszcze większy ryk pod drzwiami sąsiadów ... tak się przykleiła do ziemi, że nie mogłam jej podnieść jedną ręką ... musiałam zostawić na klatce, wnieść Lilę i wrócić ...

u mnie też zdrówko na tapecie ... znów atakuje zapalenie pęcherza, więc siedzę i ładuję w siebie kilogramy żurawiny i hektolitry płynów :baffled:
skąd ja znam te plaszczaki. 3Mam się jednak nadziei, ze na zimę już będzie inaczej :-D
3mam kciuki za zdrówko!!!

[FONT=&quot]A i najważniejsze Asia w niedzielę zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Stała, stała bez trzymanki, zrobiła dwa kroczki i bam na pupę. Piękny widok. Poza tym powoli uczy brata mówić. Mówi: nenene, tatata, dziadziadzia.[/FONT]
GRATULACJĘ!!!!!!!!!!!!! No jak Ci oboje zaczną szczekać, to będziesz miała sasakrę ;-)

dzisiaj po ciężkiej nocce i poranku, zaliczyłyśmy spacerek - pierwszy raz byłam z zachustowaną Elisią na dworze
i jak? Ciekawi mnie to uczucie? :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć,
Żyję, ale po wczorajszej wizycie u gina ledwo. Dobra nowina - nie mam ropnia. Zła - jeszcze, jeśli czegoś z tym nie zrobię. I od wczoraj maltretuję (innego słowa tu nie można użyć) lewą pierś. Wolę sama, bo jak mi zaczął to on masować to myślałam, że posikam się z bólu. I teraz cały czas nad zlewem masuję i ściągam a to ręcznie, a to laktatorem, a to Aśkę przystawiam.
Jest lepiej, ale cały czas się boję tego ropnia.
Pierś boli, ale teraz nie wiem, czy to przez zastój, czy przez to ciągłe maltretowanie. No i w przerwach, kiedy nie maltretuję, to robię okłady z kapusty. Świat zaczął się kręcić wokół mojej lewej piersi.
A Asia wczoraj stanowczo powiedziała nie butelce, mimo, że było w niej moje mleko.

Poza tym Asia potrafi już przejść pół pokoju. Jak tylko odkryła, że potrafi, to zacięcie ćwiczy chodzenie. Ma przy tym dużo frajdy.
Tyle pokrótce u nas.

Zajrzę później. Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry