reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Julisiu u Was jak zwykle dużo się działo. Pozazdrościć, naprawdę. A mi szczególnie podoba się ta kawka na ławce w ogródku. Jak ja bym chciała tak wypić kawkę na swojej werandzie.
Rozmarzyłam się, ach….

Pytacie o Kacpra. Cóż, wczoraj było nawet fajnie, poszliśmy, wziął panią za rączkę i nawet nie zrobił papa, bo pani obiecała mu cukierka. Ale to była nie nasza pani przedszkolanka, tylko z innej grupy – świetna dziewczyna z odpowiednim podejściem do dzieci. Kacper na jej widok od razu się uspokaja.
A dziś został w domu. Wczoraj jak wróciliśmy z przedszkola zaczął skarżyć się na ból ucha. Bez gorączki, potem jak zaczął płakać, wyć dosłownie, to usnął dopiero po czopku. Na wieczór gorączka. Czekamy na lekarza, bo przed chwilą znowu pokazywał, że boli go ucho. On ma od ponad tygodnia ten cholerny katar i myślę, że to przez to. Pewnie będzie musiał posiedzieć do końca tygodnia w domu i albo Bactrim albo antybiotyk. Zaczęło się, tak jak ostrzegały inne mamy przedszkolaków, choroby, choroby i jeszcze raz choroby.

PS. Już po wizycie. Jest infekcja uszu. Antybiotyk przez sześć dni. Kariera przedszkolaka się odsunie w czasie...
to zapraszam na kawkę ;-) fajna sprawa mówię Ci :tak:
świetne postępy u Kacpra, jeszcze trochę i zaklimatyzuje się na dobre, tylko szkoda ze teraz choróbsko i przerwa :-( zdrówka dla Kacperka

Ja jutro z Hanią najpierw na szczepienie, potem do szkoly podrzucam.... :) Dzis jestem po zebraniu, Panie sie na mnie dziwnie patrzyly, ze chyba taka mloda i juz 5 letnie dziecko:( przykre to... ehhhh....:(
Hania jest super w szkole ale cos mnie sie zdaje ze Daniel za nią nadrobi, i bedzie niedobry :(;) synek mamusi prawdziwy;]
Ide spac zaraz, Dobranoc:*
Liza nie przejmuj się to ludzi problem nie twój ;-)
o proszę z Daniela mały rozrabiaka? może szaleć bo jak coś to starszą siostrą postraszy ;-)

julisia jesli lubisz rower to na prawde polecam taki zakup... troche nogi czasami bola aledladzieciaków warto :) musze im tylko takie rogale na szyje kupic bo jak zasypiaja to im te głowy wisza i sie bujaja jak u tych piesków co waiara w samochodach wozi :-D
lubię bardzo rowerek, teraz to miałam dłuższą przerwę, ale w przyszłym sezonie z pewnością to nadrobię

na-tuska ja też mam znajomą, która jest w moim wieku tj. ma 31 lat, a jej córka ma 16 lat. CZAD :-). I pamiętam, jak dowiedziałam się, że jest w ciąży, to śniło mi się, że i ja jestem. I jak się obudziłam, to mi było tak źle, że nie jestem. Ale szybko mi ten żal przeszedł i jak się potem okazało, to na bardzo długo mi przeszło.
Niedawno ta znajoma urodziła drugiego dzidziusia.
mam podobnie tyle że moja znajoma na 33 lata 17letnią córkę i 3 letnią córeczkę

a co do instynktu to ja dłuuugo nie miałam, musiałam dojrzeć do tego że chcę już dzieci, zajęło mi to prawie 29 lat ;-), za to moja siostra zawsze bardzo była za dziećmi i jako 25latka ma 6- i 4-letnia córkę, takze każdy ma swój czas

a ja mam rogala na całej buzi bo jutro rano przyjeżdża do mnie przyjaciółka (razem się wychowałyśmy) i spędzi z nami cały dzionek, cieszę się niezmiernie bo ona mieszka w szkocji i tylko 1-2 dni takie w roku mamy dla siebie :-):-):-)
 
Witajcie
Dawno mnie nie było, ale już narabiam :-)
Nickie Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia:-D Dużo zdrówka dla Kacperka!
marysiu bardzo mi przykro :( Podejrzewam, że teraz i tak żadne słowa nie ukoją twojego bólu, ale trzymaj się! Napewno jeszcze będziesz multimamą. Trzymam kciuki, żeby nastąpiło to prędko.
Julisia super dzionek się zapowiada. Gratuluje postępów u dziewczynek. Kochana my musimy się w końcu na ten spacer wybrać... Zaproponuj jakiś dzień, ja jestem mobilna codziennie.
Liza Ty się nie przejmuj wrednymi babskami! Nic im do tego, ile masz dzieci i w jakim wieku. Heh ja też jestem młodą mamą. Mam jeszcze 24 lata, bo jutro już będzie 25 :-D i mam dwójkę maluchów. Też niektórzy się dziwią, ale ja jestem naprawde spełniona. Przemka urodziłam na 5 roku studiów. W ciąży z Radkiem pisałam pracę magisterską i się obroniłam. Teraz od października idę na studia podyplomowe. Przy dzieciach też można się realizować i wychodzić wieczorem do kina :-) Podejrzewam, że ten ich głupi wrozk to z czystej zazdrości!
Emilia witaj z powrotem!
maks_olo głupio trochę z tą pracą wyszło, ale ważne żeby rodzina razem była.
natuska super, że tak z dzieciakami jeździsz. Ja muszę kupić tą przyczepkę na przyszły rok. Teraz codziennie zawożę i odbieram Przemka ze żłobka rowerem, ale on jest na siedzonku.

U nas w miarę leci czas. Raduś jest w miare grzeczny. Nie mogę naprawde narzekać na moje dzieciaczki. Kochane są :-) Przemuś troche nie może zaklimatyzować się w nowej grupie i przy oddawaniu jest płacz :-( ale potem pięknie się bawi. Dzisiaj to zrobił numer: jak gozdjęłam z roweru, a on zobaczył żłobek to sam zaczął się z powrotem na niego wspinać. Mam nadzieje, że szybko mu minie. Ot tyle co u nas. Aha zapomniałam napisać, że ściągają mi w piątem aparat ortodontyczny i wkońcu będę miała uśmiech bez żelaztwa. W gabinecie się ze mnie śmiejż, że w ciągu leczenia dwoje dzieci urodziłam i jeszcze zaraziłam moją lekarkę, bo jest w ciąży :-D
 
Hej,
My z Aśką już po spacerku. Byłam w przedszkolu powiedzieć, że Kacper do końca tygodnia nie będzie chodził. Zaczęło padać, więc nie jest mi tak smutno trzymać Go w domu. Dziś dopiero dostał pierwszą dawkę antybiotyku. I od razu z katarkiem widzę dużą poprawę, oddycha przez nos.

Julisiu małe szanse, żebym akurat była przejazdem i wstąpiła, ale dziękuję za zaproszenie. Mi się marzy, żeby Daniel dostał dobrą pracę w warmińsko-mazurskim i wyprowadzka w okolice Olsztyna.

Marysiu bardzo mi przykro. Trzymam kciuki, abyś jak najszybciej do nas wróciła.

Ramari ja nie jestem co prawda tak młodą mamą, ale fajne jest to, co piszesz, że czujesz się spełniona. Jak Kacper był malutki, to chciałam wrócić do pracy. Wiadomo, żal mi było Go zostawiać, ale chciałam wracać. A teraz bardzo nie chcę. Zdałam sobie sprawę, że to są prawdopodobnie najpiękniejsze lata w moim życiu. Obserwowanie Kacpra i Asi sprawia mi wiele przyjemności. Są gorsze dni i znudzenie codziennością, ale zaraz sobie myślę, że mam dwójkę zdrowych fajnych dzieciaków i to jest najważniejsze.

I tym optymistycznym akcentem kończę. Zajrzę poźniej. Miłego popołudnia. Pa
 
Mam chwilkę czasu bo dziewczynki obie
shocked.gif
poszły spać
biggrin.gif


My dzisiaj już po spacerku i pewnie na tym się skończy. Chmury naszły straszne i pewnie będzie padać, zresztą zapowiadali. Po drugie odechciewa mi się wychodzenia na dwór, bo Justysia np. wczoraj na spacerze nagle zrobiły jej się oczy wkoło czerwone, dostaje plan na buzi, a wczoraj wieczorem kataru dostała. Zyrtec na nas nie działa. Teraz śpi to kataru nie ma, normalnie oddycha. Idę w przyszłym tygodniu na te testy do Luxmedu bo się wykończę.

Na działeczce było super. Dziewczyny całymi dniami na dworze. Szły spać zaraz po 20 i wstawały pomiędzy 8 a 9 :tak:, i ja przy okazji wyspałam się bo chodziłam spać razem z nimi. Raz tylko pozwoliłam sobie na wyjście do chrzestnej Natalki (bo też akurat u nas a wsi urzędowała na urlopie) na winko. Pogoda nam się świetna trafiła. Dziewczyny pokąpały się w baseniku, całą wieś pozwiedzały. Jedyny minus to ie wiem z jakich powodów ale Natalia bała się tam prawie wszystkich. A jak ją ciocia moja dotknęła to wpadła w histerię. Nawet w sklepie zaczęli gadać że dzieci w 4 ścianach tylko trzymam i dlatego się boją. Tak mi się przykro zrobiło, bo ja przecież cały czas z nimi gdzieś wychodzę i naprawdę się staram żeby same nie siedziały i się nie nudziły...


Nickie gratulacje dla Ciebie :tak: i zdrówka dla Kacperka

Marysiu bardzo mi przykro, trzymam kciuki za Was :tak:

Liza z tego co zauważyłam to ludzie często zazdroszczą i dlatego tak się zachowują. Jak będziesz przy 30 to będziesz mieć już duże dzieci i czas dla siebie

maks_olo oczywiście nie doczytałam, ale coś mi przemknęło że zrezygnowałaś z pracy?? Do męża się przeprowadzasz??

Dziewczynki przepraszam że tak mało się odniosłam ale już będę na bieżąco i łatwiej mi będzie pisać.
 
Hej

Marysiu wspolczuje, trzymaj sie :(((( :* [*]


Przepraszam ze nie odpisuje ale nie mam nerwów, @ sie zbliża i troszke sie wkurzylam bo zrobilam sobie 4 kanapki a zjadlam pól bo mi hania z danielem zjedli choc zjedli kolacje i sie ponoć najedli :wściekła/y:
Jak mnie takie rzeczy denerwują to naprawde okres jest tuż tuz, takze by nie psuc nikomu humoru w tym momencie przemilcze :-D ;]
Dzis pracowity dzien, i wogole ;] Hania zaszczepiona zniosła dzilnie nawet sie nie skrzywila ;) potem po szkole przespala sie 3h. O.!
Branoc
 
reklama
Emilia fajnie spędziliście czas. A ludźmi się nie przejmuj, choć wiem, jak taki tekst może wkurzyć, zwłaszcza, że są chwile, kiedy człowiek naprawdę ma chęć zostać w domu a i tak wychodzi ze względu na dzieci. Olać....

martaik witamy, witamy i zapraszamy :)

Liza no właśnie za tym wcale nie tęsknię. Mój ginekolog już stwierdził, że oszalałam, że tak długo karmię (a byłam u niego jakieś dwa miesiące temu). A jeden z plusów to brak @.

A u nas. Daniel jutro idzie na rozmowę w sprawie pracy. Tak bym chciała, aby coś z tego wyszło. Jego branża. Byłoby super.
Dzieciaki już padły, bo bardzo mało spały w dzień.

Już się rozmarzyłam: domek, tarasik, dzieciaki biegające po podwórku, mamusia pijąca kawusię w ogródku....Ach byłoby pięknie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry