reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Witajcie babeczki z rana. W nocy, koło 2 słyszę z pokoju płacz Julki, ja wchodzę, a tam zimno jak w psiarni :szok: drakule se wietrzenia zrobili w domu było moze z 10 stopni :angry: mała przemarznięta, a ja w biegu okna zamykałam. Jeszcze raz nad ranem Adam do nie wstał i spała do wpół do 9. Ania obudziła mnie o 7. W miedzyczasie zrobiłam jej jedzonko i zawekowałam. Wyszło mi na 12 dni :-) małe juz po śniadanku, Juluś ogląda baje, a Ania zajęła się obgryzaniem grzechotki ;-)

Martusiu, u mnie lekarz Ani kazał podawać Paracetamol 120 w razie gorączki, a Julce daję Nurofen. Obu idą ząbki, ale póki co jest to w miarę bezbolesne, bo normalnie jedzą i nie marudzą :-p

Matajko, co u Ciebie? Wszystko gra?

Nati, moja teściowa nie lepsza, nawet przy święcie szuka powodów aby szpilę w dupę wbić... a moja mama mówi że niepotrzebnie na nią napadłam, to ja mówię że potrzebnie, bo żonę syna też trzeba traktować jak człowieka, a nie jak szmatę. A nie pozwolę obrażać siebie i moich dzieci, bo one są tu najmniej winne :angry:

czemu te wszystkie teściowe są takie debilowate???

A Nati, nawet nie myśl robić i latać koło niej!!! masz małe dziecko, jesteś w ciąży... nie jesteś jakimś parobkiem, ja głupia tak zasuwałam na Wielkanoc i o mały włos straciłam Anię, więc też zrobiłam bunt. nie daję się już nabrać na jej zwichnięte i opuchnięte nogi czy na bolącą głowę... a i tak franca nic nie robi, tylko teściu zapierdziela za nią, a ona tylko rozkazy wydaje :angry:
 
reklama
Ewunia u nas też dziś z rana chłodno było w domu, ale nie przez wietrzenie, tylko straszny mróz na dworzu. My głupi wyłączyliśmy piec na noc. Ale Julcia cudnie spała, obudziła się przed 5, wciągnęła mleko i spała do 8. Więc jak na nią to super, bo od kilku dni budziła mi się z płaczem co godzinę :-).
Ja tam na moją teściową narzekać nie mogę. Jedyne co to jest strasznie wierzącą kobietą i ciągle nam marudzi, że mamy do kościoła chodzić, ale tak po za tym, nie mogę złego słowa powiedzieć. Choć mieszkać bym z nią nie chciała;-)


Dziewczyny zajrzyjcie, może któraś upatrzy coś dla swojej pociechy. Ja zabrałam się za porządki w szafie, straszne ilości małych ciuszków mam, wiadomo część zostawiam dla drugiej córy, ale części chcę się pozbyć, bo nie mam już gdzie tego wszystkiego chować: https://www.babyboom.pl/forum/sprze...-firm-rozne-rozmiary-tanio-32675/#post4414972
 
Ostatnia edycja:
U nas ogólnie jest w domku chłodno ale to tylko dla tego że my specjalnie na noc mniej palimy. A jak sie teściu rozpędzi i na noc podłoży do pieca to grzejniki zakręcam. Martusiu u nas w pokoju stoi nawilżacz powietrza więc ręczniki na grzejniku raczej nie potrzebne. Czasami jak piorę małóego rzeczy to wstawie suszarkę z praniem do pokoju.


A co do lekarstw to podaję małemu Bactrim i wapienko. Ale dziś widzę że jest toszkę lepiej. Ale i tak idziemy do lekarza niech go osłucha. Jak nic mu nie jest tylko zwykłe przeziębienie to na noc bańki mu postawię :tak::tak: Jak się da oczywiście ;-)

Dziś z rana strasznie bolało mnie w dole brzucha. Tak podobnie jak przed okresem :-( Trochę się wystraszyłam, Ale wzięłam Nospę i jakoś przeszło.
 
Ahoj!
Ja po wizycie, dostałam luteinę, skierowanie na badania i na jeszcze jedno usg.
Poza tym ok :-)

No moja teściowa też się nadaje do 1 wora z całą resztą teściowych ;-)

Największy żal mam do niej o to, że Kinia jest gorszą wnuczką (sama usłyszałam, że od córki to co innego) a Kingunia jest od syna...
Córce dziecko bawiła, żeby mogła iść do pracy.
Nam (a właściwie mi, jak sama twierdzi) nie będzie bawić. Nie pracuje, jest młoda i zdrowa (co prawda wmawia sobie parę chorób do roku), ale bawić nie będzie bo nie musi.

Jaj córka musiała iść do pracy (musiała zarobić i zaoszczędzić na niani), ja nie. Ja mam siedzieć na dupie na wychowawczym jak to określiła i utrzymiemy się z 1 wypłaty mojego męża...
 
Tosiaczku, to nie przeciążaj się i odpoczywaj.

u mnie małe broją... mała walnęła w kimono, a Julka lata po całym domu terroryzując wszystkich dookoła :rofl2: my już po obiadku...

a ja to zachowuję się jakbym w ciąży była :szok::szok::szok: cały czas mi się słodkiego chce, aż mnie skręca!!! oszzzzz :crazy::rofl2:

lenia mam totalnego. drakule mnie doprowadzają do szału, ale staram się być twarda, a najgorsze jest to, ze nawet Julka nie siedzi z nami, bo oni ją nęcą słodyczami :no: mam tego dość:angry:
 
Ja pierdolca dziś dostaje :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Julce wychodzi ząb i chyba nigdy w życiu nie była tak nieznośna. Non stop od 15 wyje, nawet na rękach. Już tego słuchać się nie da. Przed chwilą dałam jej syrop przeciwbólowy, mam nadzieję, że po nim zaśnie...
 
Dziewczyny nie uwierzycie??? Jasio wyzdrowiał i wszystko mu minęło jak ręką odjął :-):-) Poszłam z nim dziś do lekarza a pani doktor powiedziała mi że co bym dziecku nie dawała to i tak bym go nie wyleczyła bo ten straszny katar i kaszel jest alergiczny :tak::tak: A ja mu jakieś syropki na kaszel dawałam. Przypisała nam Clemastinum i po 1 łyżeczce katar przeszedł jak ręką odjął kaszelku też jeszcze nie słyszałam :tak::tak: Ufffff co za ulga :-D:-D
 
reklama
Martuś, trzymam za Ciebie mocno kciuki, aby jutro wszystko poszło szybko i sprawnie :tak:

Nati, to super, że małemu przeszło! To od czego w końcu ta alergia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry