• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

MULTIMAMY - wątek główny

oj wiem co to znaczy takie czekanie,,,,, taki troche niepokoj, bo nigdy nie wiadomo kiedy moze sie cos zaczac,,, szok,,,, ja urodzilam 11 dnia po terminie, a 13 dnia mieli mi wywolywac,,,

bylam na rutynowych badaniach w szpitalu i nagle sie zaczelo i urodzilam... pierwszy porod w 3 godziny od pierwszego wyczuwalnego skurczu:szok: ale za to bylo ostro, od razu regularne i mocne skurcze, a czasem prawie wogole przerw nie bylo:no:

oj, tak sie cieszylam ze to juz koniec:tak:
 
reklama
KERRY - tutaj jeszcze nie czytalam, jedynie na stronie Fundacji Rodzic po Ludzku.....moja ginka jest ze szpitala na kamienskiego.....opinie w miare dobre tylko to nieszczesne zzo.....Boje sie ze jak znowu tak dlugo to potrwa to nie dadza zzo, tylko cesrake mi zrobia :baffled: (ginka mowila ze tutaj nikt tyle nie trzyma rodzacych :confused:). Paranoja - niby duze miasto...a niezle zacofanie ;-)
https://www.babyboom.pl/forum/maj-2008-f175/relacje-z-porodow-16536/ na tej stronie dziewczyna madamagda jest z wrocka ale nie pamiętam w którym szpitalu rodziła.
 
KERRY - dzieki kochana :-) Juz czytam :tak:
AGATHE - no to faktycznie mialas szybki porod......moja mama nasz trojke tez tak szybko rodzila (pierwszy porod 1 h 40 min. od poczucia pierwszego skurczu :szok:).......i ja sie glupia nastawialam ze tez bedzie tak szybko.....a tu dupa :baffled:...29 godz., oksytocyna nie dzialala, do konca nieregularne skurcze, za to wszystkie krzyzowe, kazdy od 1,5 do 2 min :confused: Same parte ponad 1h ....Bywa i tak ;-)
 
agathe82 tylko pozazdrościć, ja rodziłam 8 godzin po kroplówce z oksytocyny. nie było tak źle. aneta strasznie się męczyłaś tzn męczyli cię tez bo uważam że wcześniej powinna być decyzja np o cesarce. No ale nie znam się na tym, tak tylko myślę że lekarze czasem uprawiają samowolkę bo raz robią tak a raz tak, co szpital to obyczaj itp. Zwariować można. Ale głowa do góry!!!
 
no to mialas ostra jazde:szok:

moje rozwierajace skurcze byly tak intensywne ze jak przyszlo do partych to wogole przec nie chcialam bo mi tak blogo bylo.... same urodzenie to juz byla pestka, kilka parc i juz,,,,

ale ja nie mialam oksytocyny na rozwarcie, tylko mi dali w udo na parte zeby byly jeszcze silniejsze bo przec nie chcialam:-D jak mi dowalili dawke to juz nie dalo sie nie przec,,,,:-D

a no i nie cieli mnie, wiec o bolu potem nie bylo mowy,, moglam skakac i biega,,, oby drugi raz tez tak bylo, bo majac juz jedno w domu to by sie przydalo:tak:
 
dodam ze rodzilam w Norwegii,,, sam porod jest tutaj super, ale opieka nad ciezarnymi to taka sobie,,, tzn. jesli wszystko idzie ok, to fajnie, ale jak pojawiaja sie komplikacje to lekcewaza i ze jak sie poroni to sprawa naturalna,,,, mojej znajomej Polce na kontroli przy 25 tygodniu powiedzieli, ze gdyby teraz cos sie dzialo to beda ratowac ciaze,,,,,, szok,,,, a wczesniej to przepraszam co.. poronic sobie:angry:
 
Witam dziewczynki, Dziś o 14.35 przyszedł na świat Bartuś, braciszek Kubusia. Waga 4300, 62 cm.Poród naturalny.Jesteśmy najszcześliwsi na świecie marta i przemko.Pozdrawiam gorąco!
 
Witam wszystkich serdecznie:tak:
Jestem w podobnej sytuacji jak wy, zostanę drugi raz mamą:tak: Nie minęło jeszcze 9 miesięcy a tu kolejna ciąża. Troszkę mnie ta sytuacja zmartwiła, jak sobie dam póżniej radę z dwoma bobasami:confused:. Najbardziej żali mi mojej małej Amelci na razie chciałam się nią nacieszyć a tu taka zmiana. Zobaczymy mam nadzieję, że wszystko się da zorganizować.:-)
Pozdrawiam:tak:
 
reklama
damy rade:-)

moja znajome z dwojka malych dzieci mi powiedziala ostatnio ze wszystko zalezy jak sobie zorganizuje sie. Na poczatku poki nie wyrobila sobie systemow to sie matala, ale potem to kwestia wprawy i doswiadczenia z np. wychodzeniem na spacer z dowjka itp...

podobno duzo latwiej sie robi po ukonczeniu pierwszego roku malucha, bo dzieci zaczna sie bawic ze soba;-) wiec damy rad, inne kobiety dawaly rade to i my damy. W mojej okolicy duzo blizniakow sie porodzilo i jak patrze na te dzielne mamy to powtarzam sobie ze ja tez dam rade, bo bedzie roznica rok i 9 miesiecy:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry