Witajcie Drogie Panie :-)
Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie było kiedy zajrzeć...
Więc na początku życzę Wam, kochane :-)
Niech na co dzień, nie od święta,
buzia będzie uśmiechnięta.
Niech też zdrowie tęgie będzie
i kasiory niech przybędzie.
Niechaj łaski płyną z nieba,
tyle ile będzie trzeba.
Do Siego Roku …!
Życzy Ewa, Julka i Ania :-)
U mnie też dobrze, poświęcam ostatnie dni na urlopie dziewczynkom. Uczę Julkę nocnika, bawimy się, rysujemy i spędzamy pół dnia na dworze. Lepimy bałwany i rzucamy sie pigułami. Dobrze mi to robi, bo nie myślę o bzdurach i zajmuję się tym, co dla mnie ważne.
Krąży zabobon, ze jaki Sylwek, taki cały rok. Mam nadzieję, że się to u mnie nie spełni, bo to był najgorszy sylwester w moim życiu.
Martuś, fajnie, że karmisz... Ja też przy swojej Ani obiecałam sobie, że będę karmić ile będę mogła. Karmiłam prawie 5 miesięcy, przestałam karmić, gdy zauważyłam, że Ania nie przybiera mi na wadze, wiec z musu.
Sandra, nie miała kiedy ciotka wpaść tylko w sylwestra


współczuję
A co do Bartusia, to wykąp go w wodzie z krochmalem i zasypuj mu pupę mąką ziemniaczaną, to zawsze pomaga. A przy biegunce, to podawaj LAKCID, ja podaję Julce, jak widzę jakąś zmianę ( jej się robi cały srom w krościskach), dam lakcid 2 razy i po kłopocie. Polecam

Ani idą 4 zęby na dole, też raz ją zwaliło, to przeszło jej po jednej dawce.