po tygodniu w przedszkolu Oskar znów w domu, kaszlał tak niemiłosiernie, ze po raz enty poszłam do lekarza-wczesniej 3 lekarzy nic nie widziało!- temperatura,ucho niezytowe, całe szczęście, ze nie doszło do zapalenia, znów antybiotyk i mnóstwo wziewnych.
na drugi dzien dostał biegunki-myslałam, ze to po tym antybiotyku, w ulotce napisali ,ze może wystapic taka reakcja, no to dzwonie do pediatry i pytam czy przerwac, a ona mówi, ze to moze byc rotavirus, bo teraz tego duzo, albo rzeczywiście antybiotyk.
no ale przez trzy dni tak go przeczyściło i wymiotował, ze to z pewnoscią jelitówka.
pierwszy raz faktycznie widziałam, ze moje dziecko było chore, do tej pory nawet jak miała temp. to brykał i miał humorek a teraz sam sie kładł, zeby polezeć:-(
no ale przeszło, uszko i gardło tez juz ok, ale do przedszkola pójdzie dopiero po Nowym Roku, po świętach i tak jest dyzur, jego pań nie będzie, a jak juz wczesniej pisałam pierwsze doswiadczenia z dyzurów mam nieciekawe, więc podziekuję.
aaa u nas jeszcze ospa się zaczęła w grupie.
no i pewnie poleci....
pozdrawiam